Sejm 13 stycznia uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Autorzy projektu - posłowie PiS - przekonywali, że jest on kluczowy jeśli chodzi o odblokowanie przez Komisję Europejską środków z KPO dla Polski. Przeciw nowelizacji głosowali m.in. należący do klubu PiS posłowie Solidarnej Polski, 11 posłów koła Konfederacji i 7 posłów koła Polska 2050. Większość przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL-Koalicji Polskiej wstrzymała się od głosu. Ustawą zajmie się Senat.

- Zachowaliśmy się zgodnie z naszymi wartościami i z najgłębszymi przekonaniami - powiedział we wtorek o głosowaniu lider Polski 2050 Szymon Hołownia.

Czytaj więcej

Lider Solidarnej Polski odpowiada prezydentowi. "Przedmiotem ataków KE była reforma Dudy, nie Ziobry"

- Jeżeli ktoś mówi mi, że jeżeli dzisiaj przychodzi Kaczyński do Polaków, bo tak wygląda mniej więcej sytuacja z tą ustawą o KPO, i mówi: dobrze, po dwóch latach włączę wam ciepłą wodę, ale za to muszę ukraść wam lodówkę, rower, wypatroszyć domowy sejm, ściągnąć obrazy i rodowe srebra, to ja patrząc na to nie będę wstrzymywał się od głosu, ja w takim wypadku będę przeciw - powiedział w RMF FM były kandydat na prezydenta.

- Zagłosowaliśmy zgodnie z tym, do czego byliśmy głęboko przekonani - dodał.

Szymon Hołownia był pytany, czy nie boi się, że jeśli nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym nie zostanie przyjęta, to Polska nie otrzyma środków z KPO.

Czytaj więcej

Hołownia odpowiada Tuskowi. „Kochany Donaldzie, nic się nie zmieniło”

- Nie, nie obawiam się tego. Wczoraj byłem w Brukseli, rozmawiałem z przedstawicielami Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego. Wszystko, co usłyszałem i wszystko, co wiemy w tej sprawie, wystarcza, żeby powiedzieć, że Morawiecki kłamie - odparł przewodniczący Polski 2050.

- Nie jest to ustalone z Brukselą, nie ma decyzji w Brukseli, że jeżeli ta ustawa w takim kształcie, w jakim została uchwalona, wejdzie w życie, podpisze ją prezydent, automatycznie środki z KPO zostaną odblokowane - oświadczył.

Czytaj więcej

Czy PiS i Solidarna Polska wystartują wspólnie w wyborach? Trzy słowa Morawieckiego

- Myśmy usłyszeli w Brukseli, że Bruksela czeka na to, jak zakończy się proces legislacyjny w Polsce, dopiero wtedy usiądą do tego prawnicy i ocenią zgodność z prawem Unii i z wewnętrznymi regulacjami tych ustaleń, które w Polsce zapadły i dopiero wtedy będzie decyzja. To nie jest tak, że Bruksela podyktowała ustawę, Sejm ma uchwalić i wtedy pieniądze popłyną, tylko Bruksela mówi: jesteście samorządnym państwem, suwerennym państwem, uchwalcie prawo, a my wtedy ocenimy, czy to jest zgodne z zasadami, na które wszyscy się umówiliśmy - kontynuował Hołownia.

- Więc panie Morawiecki, panie vel Sęk, proszę nie ściemniać, tylko proszę mówić uczciwie, jak jest, bo od tego podgrywania na tym bębenku te pieniądze nie będą szybciej - powiedział Szymon Hołownia, zwracając się do premiera oraz do ministra ds. Unii Europejskiej.