Czarzasty: Wspólna lista opozycji? Lewica otwarta, ale do tanga trzeba czworga

- Znamy stanowisko pana Hołowni, nie jest za jedną listą. Pan Kosniak-Kamysz nie jest za jedną listą, pan Donald Tusk mówi: nie będzie jednej listy – idę sam. Lewica w tej chwili konsoliduje środowiska lewicowe i jest otwarta na każde rozwiązanie - powiedział w rozmowie z RMF FM Włodzimierz Czarzasty.

Publikacja: 23.01.2023 10:42

Włodzimierz Czarzasty

Włodzimierz Czarzasty

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Włodzimierz Czarzasty, jeden z liderów lewicy, zapytany został na antenie RMF FM o wspólną listę opozycji – konkretnie o to, czy będą trzy albo cztery listy opozycji. - Zobaczymy. To nie zależy tylko od Lewicy. Ja z Robertem Biedroniem, Adrianem Zandbergiem, Magdą Biejat jesteśmy odpowiedzialni za lewicę. W związku z tym będziemy konsolidowali tę lewicę, a jak zostanie ona skonsolidowana – co następuje w tej chwili – czy wejdziemy w jakiś sojusz, czy nie – zależy od sojuszników - powiedział.

Polityka zapytano również, czy Robert Kwiatkowski i Joanna Senyszyn mogą liczyć, że pojawią się na listach wyborczych. - Robert Kwiatkowski, Joanna Senyszyn, pan Rozenek i pani Morawska-Stanecka są w ramach PPS, w związku z tym my rozmawiamy z władzami PPS-u. Każdy ma prawo w swojej partii robić to, co uważa - zaznaczył.

Czytaj więcej

Zandberg: Wspólna lista? PiS wyłożył się na talerzu, a niektórzy z opozycji chcą się zajmować sami sobą

„Do tanga trzeba czworga"

Włodzimierz Czarzasty mówił także o tym, czy Kaczyński i Morawiecki ograli opozycję ws. KPO oraz o tym, czy doprowadziło to do jej skłócenia. - Myślę, że tak na to nie trzeba patrzeć. Są takie momenty, kiedy są trudne decyzje do podejmowania. Tak naprawdę ostatnio głosowaliśmy trzy sprawy – pierwsza to kwestia pieniędzy, druga to kwestia praworządności, a trzecia to kwestia wiarygodności. Ja je traktuję poważnie - stwierdził. - Kwestia pieniędzy, jeżeli chodzi o lewicę, to – muszę przypomnieć – my mieliśmy jakby najłatwiejszą decyzję. My jesteśmy w tej sprawie konsekwentni. Nie głosowaliśmy z PiS-em, tylko jeżeli już, to PiS głosował, tak jak my. Lewica wprowadziła Polskę do UE, dała Polsce konstytucję i zawsze była bardzo propaństwowa. Nigdy nie należy się spodziewać po lewicy, że nie będzie głosowała za ratyfikacją 770 miliardów dla Polski, bo przypomnę, że za ratyfikacją lewica głosowała, inne partie różnie, bo niektóre się wstrzymywały - dodał. - Jeżeli byśmy półtora roku temu za tym nie zagłosowali, to w tej chwili te pieniądze, o których wszyscy Polacy i Polki marzą, ich by nie było i to jest bardzo ważne. Wtedy dostaliśmy po nosie straszliwie, a uważam, że byliśmy bardzo konsekwentni. Jeżeli chodzi o pieniądze, uważam, że one do Polski powinny przyjść, jeżeli ta procedura przyspieszy, a ona w ogóle musi ruszyć - podkreślił. 

Jak stwierdził polityk, ”jeżeli ktoś uważa, że za PiS-u zostanie poprawiona praworządność, to są zwykle te same osoby, które uważają, że się da rząd w tej chwili skłócić”. - Półtora roku temu były te same argumenty, że pan Kaczyński poda rząd do dymisji, pan Ziobro z tego rządu odejdzie, a pan Gowin na końcu zostanie marszałkiem Sejmu. To są mrzonki - powiedział Czarzasty. - Trzeba się troszczyć o praworządność i o konstytucyjność zapisów, tylko trzeba wiedzieć, żeby to zrealizować, trzeba po prostu z PiS-em wygrać i tu jest trzeci moment, który głosowaliśmy, czyli wiarygodność. I tutaj nastąpił problem, z którym staramy się w tej chwili, z dużym dystansem naprawić tę sprawę - dodał. 

Zdaniem Czarzastego, ”trzeba do tego zachować duży dystans”. - Najważniejsze jest współrządzenie i do tego tanga – tak jak żeśmy w sobotę na zarządzie lewicy powiedzieli – trzeba czworga. W związku z tym, jeżeli cokolwiek zostało źle zrobione, to znaczy, że za krótko ze sobą rozmawialiśmy, że musimy być mądrzejsi, to znaczy, że musimy mieć większy do tego dystans. - powiedział. - W związku z tym tak będzie. Umówiliśmy się co do jednej rzeczy – że w tej bardzo trudnej sytuacji będziemy głosowali tak samo. Nie udało się. Będziemy teraz to naprawiali. Jeżeli chodzi o lewicę - nie będziemy atakowali nikogo, żadnej ze strony, po drugie - będziemy pomagali - dodał.

Prowadzący rozmowę zapytał także, czy Włodzimierz Czarzasty wierzy, że dostaniemy pieniądze KPO. - Jestem pewien, że dostaniemy te środki finansowe. Co do terminu – żeby była jasność – nawet jakby się to wszystko, te głosowania zakończyły bardzo szybko, to cała procedura, która jest, da te pieniądze najwcześniej pod koniec tego roku. W związku z tym, ja tylko chcę zrobić wszystko, żeby jak najmniej z tych środków stracić - stwierdził Włodzimierz Czarzasty w RMF FM.

Włodzimierz Czarzasty, jeden z liderów lewicy, zapytany został na antenie RMF FM o wspólną listę opozycji – konkretnie o to, czy będą trzy albo cztery listy opozycji. - Zobaczymy. To nie zależy tylko od Lewicy. Ja z Robertem Biedroniem, Adrianem Zandbergiem, Magdą Biejat jesteśmy odpowiedzialni za lewicę. W związku z tym będziemy konsolidowali tę lewicę, a jak zostanie ona skonsolidowana – co następuje w tej chwili – czy wejdziemy w jakiś sojusz, czy nie – zależy od sojuszników - powiedział.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Przemysław Czarnek wykluczony z posiedzenia komisji. Nazwał jej obrady cyrkiem
Polityka
Marek Kozubal: Mobilizacja, jakby wróg był u naszych bram
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zwiększeniu liczebności wojska na granicy z Białorusią
Polityka
Antoni Macierewicz pyta Kosiniaka-Kamysza dlaczego wspiera Putina. Mówi o Smoleńsku
Polityka
Słowa ministra obrony w Sejmie zaniepokoiły posła PiS. "Już miałem telefony"