Zbigniew Ziobro w rozmowie z Polsat News mówił o dalszej współpracy z Prawem i Sprawiedliwością, także po jesiennych wyborach parlamentarnych.

- Mimo pewnych różnic, które są widziane i nikt temu nie zaprzecza, w koalicji wiele jest spraw, na które patrzymy tak samo albo podobnie. I to jest powód, że współpracujemy - powiedział minister sprawiedliwości.

- Nie ma na razie umowy między Solidarną Polską a Prawem i Sprawiedliwością, więc przygotowujemy się też do wariantu, który w polityce zawsze trzeba brać jako pierwszy pod uwagę, czyli samodzielnego startu, ale jesteśmy oczywiście gotowi do koalicji. To nie znaczy za cenę rezygnacji z naszych przekonań i wartości, tego, co myślimy o polityce europejskiej i zagrożeń ze strony Unii Europejskiej - dodał.

Ziobro pytany był również o stanowisko swojej partii w sprawie ustawy wiatrakowej. W piątek, 13 stycznia Marszałek Sejmu Elżbieta Witek po wielu miesiącach blokowania tzw. ustawy wiatrakowej, nadała jej numer i skierowała do prac w sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Rządowy projekt liberalizacji ustawy czekał na tę decyzję od lipca 2022 r. w związku z konfliktem w Zjednoczonej Prawicy.

Czytaj więcej

Morawiecki: Polska ustawa wiatrakowa jest jedną z najbardziej restrykcyjnych

- Gdyby wiatraki były rozwiązaniem problemów energetycznych w Europie, to Niemcy czy Holandia powinny mieć teraz najtańszy prąd, a mają najwięcej tych wiatraków i tego prądu im brakuje. Strach przed Putinem i przed brakiem gazu jest tego najlepszym dowodem. Mają droższy prąd niż w Polsce, na co wskazuje, że wiatraki to tzw. niestabilne źródło energii. Jeżeli wiatr nie wieje, to wtedy muszą być włączane elektrownie gazowe - mówił Ziobro.

- Dlaczego Japonia, mając wybór odchodząc do atomu, zrezygnowała z budowy wiatraków, choć było to rozważane i postawiła na budowę elektrowni. Jakich? Węglowych. Japonia nie ma węgla, a wiatru ma mnóstwo, przecież wyspy japońskie są na Pacyfiku. Okazało się, że według kalkulacji bardziej opłaca się wybudować elektrownie węglowe i sprowadzać węgiel z Australii i Indonezji. Oczekujemy informacji i dyskusji. Na dzień dzisiejszy jesteśmy przeciw - zapowiedział lider Solidarnej Polski.