Reklama

Tomczyk: Wszystko, czego dotknie się Sasin, zamienia się w ruinę

- Doszło do rzeczy niebywałej. To polski rząd zaproponował warunki fuzji Orlenu i Lotosu Komisji Europejskiej. Nikt nie wymuszał na Polsce sprzedaży jednej trzeciej Rafinerii Gdańskiej czy Lotosu. To jest działalność antypaństwowa, która powinna być rozliczona - powiedział w rozmowie z Polsat News poseł PO Cezary Tomczyk.

Publikacja: 28.12.2022 10:16

Cezary Tomczyk

Cezary Tomczyk

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

adm

Poseł PO Cezary Tomczyk odniósł się w Polsat News do tego, że Donald Tusk nazwał sprzedaż 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej "największą aferą w XXI wieku”. - Doszło do rzeczy niebywałej, sprzedano jedną trzecią Rafinerii Gdańskiej, jedną trzecią Lotosu – wraz ze stacjami benzynowymi, bazami paliwowymi – Saudyjczykom, podczas gdy nie zabezpieczono tego kontraktu i rafineria może być sprzedana Rosjanom - powiedział Tomczyk. - To nie jest normalna sytuacja - dodał wiceprzewodniczący PO i podkreślił, że taki kontrakt powinien być zabezpieczany przez służby. Zaznaczył także, że dochody Rafinerii Gdańskiej to około 1 mld zł, a Saudyjczycy "odpracują" tę kwotę w ciągu roku. - To jest sprawa dość dziwna - stwierdził polityk.

- Polska była właścicielem Orlenu i Lotosu. Nagle dochodzi do fuzji tych dwóch wielkich państwowych przedsiębiorstw i polski rząd decyduje się oddać jedną trzecią Rafinerii Gdańskiej, Lotosu w obce ręce. Po co? - pytał wiceszef PO. Dodał także, że "to Polacy zaproponowali te warunki, to polski rząd razem z Danielem Obajtkiem zaproponował warunki, na których doszło do fuzji”. - Nikt nie wymuszał na Polsce fuzji, nikt nie wymuszał na Polsce sprzedaży jednej trzeciej Rafinerii Gdańskiej czy Lotosu. To jest działalność antypaństwowa, która powinna być rozliczona - podkreślił Tomczyk.

Czytaj więcej

Tomczyk: Mam ofertę dla PiS. Jak nie mają większości, niech podadzą się do dymisji

Polityk odniósł się również do tego, że minister aktywów państwowych, wicepremier Jacek Sasin, opublikował na Twitterze wpis, w którym przypomniał, że to PO chciała sprzedać cały Grupę Lotos.

- Jacek Sasin nie jest tytanem myśli. Wszystko, czego się dotknie, zamienia się w ruinę - ocenił Cezary Tomczyk. - To właśnie Donald Tusk powstrzymał sprzedaż Lotosu właśnie dlatego, żeby nie trafił w rosyjskie ręce - dodał i podkreślił, że państwo zainwestowało wówczas w Lotos 10 mld zł, a "dziś państwo sprzedaje go za część tej sumy”. Polityk ostrzegł też, że w wyniku transakcji "nagle mogą się pojawić w dobie wojny na naszym terenie Rosjanie". - Komu taki pomył mógł przyjść do głowy? Albo absolutnym partaczom, albo ludziom, którzy mają złą wolę - stwierdził.

Reklama
Reklama

Jak dodał polityk, "trzeba sprawdzić, czy w ogóle ta fuzja była legalna". Przypomniał także, że człowiek, który pracował nad przepisami dotyczącymi łączenia wielkich państwowych firm "jednocześnie był stroną postępowania, był zatrudniony przez jedną z tych firm, za to dostał 20 mln zł". - Czy on był bezstronny? Jak można przygotowywać ustawę i jednocześnie pracować dla jednej z tych firm? - pytał Tomczyk i porównał tę sytuację z aferą Rywina.

- Pierwsza kwestia to unieważnienie. A druga to odzyskanie Lotosu dla państwa Polskiego. Trzecia sprawa to wyjaśnienie albo przez komisję śledczą albo przez polskie służby. Lotos powinien być w polskich rękach - ocenił Tomczyk.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Polityka
Maciej Berek dla „Rzeczpospolitej”: Turboprzyspieszenie w rządzie oznacza wybór projektów cywilizacyjnych
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama