Na posiedzeniu Rady Europejskiej Polska i Węgry zrezygnowały z zastosowania weta wobec unijnego budżetu, osiągnięto porozumienie m.in. w sprawie tzw. mechanizmu warunkowości oraz zmniejszenia emisji CO2.
Dowiedz się więcej:
Emisja CO2. Morawiecki: Będą środki na transformację energetyczną Polski
Orban i Morawiecki po szczycie: Było kilku przeciwników konkluzji
Po wylądowaniu w Warszawie premier Mateusz Morawiecki wygłosił oświadczenie dla mediów.
- Czas COVID-u to czas niepewności. czas niepewności wymaga specjalnych rozwiązań, szczególnych programów, dużych projektów, dużych zmian budżetowych, które pozwolą wyrwać z tej niepewności polską gospodarkę - powiedział. Ocenił, że tak jak po kryzysie przedwojennym, tak i teraz potrzeba "nowego ładu".
- Te pieniądze, które rząd Prawa i Sprawiedliwości wynegocjował w Brukseli, są ogromnym impulsem dla polskiej gospodarki, będą znaczącą, ogromną pomocą w walce z sytuacją pokryzysową - stwierdził premier dodając, że końcowy efekt negocjacji to wysiłek nie tylko rządu, ale "tysięcy osób".
Morawiecki mówił, że Polsce udało się ("ostatnie dane pokazują, że udało się nam dobrze") utrzymać miejsca pracy. - Dla nas ten program, który ma nas prowadzić ku szybkiemu rozwojowi jest jednocześnie najlepszym wsparciem (...) także na tworzenie miejsc pracy - nowych, wysokopłatnych, w obszarach przemysłowych, technicznych, ale także oczywiście usługowych, w badaniach, w rozwoju, wszędzie tam, gdzie można szybciej pracować nad podniesieniem wynagrodzeń naszych pracowników, naszych obywateli - przekonywał.
- Polska potrzebuje kapitału - wiemy doskonale, jakie były nasze dzieje - dodał. Zadeklarował, że kapitał będzie budowany także przez "solidne finanse publiczne".
- Wraz z tymi środkami, 770 mld, będziemy w stanie zaproponować największy program inwestycyjny, który z całą pewnością pomoże w tej sytuacji pocovidowej, mimo że ona nie jest aż taka zła na rynku pracy i gdzie indziej, jak u wielu moich kolegów w Radzie Europejskiej, w Unii Europejskiej. Jednak Polacy potrzebują dzisiaj kapitału, potrzebują środków na jak najszybszy rozwój, na jak najwięcej inwestycji w te obszary, które pomogą polskiej gospodarce jak najszybciej dogonić najwyżej rozwinięte państwa Zachodu - zakończył szef rządu.