„Tak”, napisał Musk w tweecie, gdy zapytano go, czy wesprze DeSantisa w 2024 r., po tym, jak zasugerował, że nie znalazł idealnego kandydata wśród Demokratów.

„Moim wyborem na prezydenta w 2024 roku jest ktoś rozsądny i centrowy. Miałem nadzieję, że tak będzie w przypadku administracji Bidena, ale jak dotąd byłem rozczarowany” – napisał Musk na Twitterze.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Twitter Muska – świątynia wolności czy piekło nienawiści

Republikanie spodziewają się zaciekłej bitwy między Trumpem a DeSantisem o nominację prezydencką, a niektórzy przewidują „dużo krwi” w walce między nimi. Gubernator Florydy z dużą przewagą wygrał wybory połówkowe w tym miesiącu, podczas gdy Trump został skrytykowany za to, że Republikanie nie zdołali dostarczyć obiecanej „czerwonej fali” po porażce kluczowych kandydatów, których popierał.

Musk oznajmił również w piątek wieczorem, że „nie przeszkadza mu, że Trump nie tweetuje” po przywróceniu jego konta w zeszły weekend. „Ważne jest, aby Twitter naprawił poważny błąd polegający na zablokowaniu jego konta, pomimo braku naruszenia prawa lub warunków świadczenia usług. Zawieszenie urzędującego prezydenta podważyło zaufanie opinii publicznej do Twittera”.

Twitter zbanował Trumpa po ataku z 6 stycznia ubiegłego roku, twierdząc, że jego posty „z dużym prawdopodobieństwem zachęcą i zainspirują ludzi do powtórzenia przestępstw, które miały miejsce na Kapitolu USA”. Po zamieszkach Trump został również zablokowany na Facebooku, Instagramie i YouTube.