8 listopada Amerykanie wybierają członków Izby Reprezentantów i 1/3 Senatu. Przedwyborcze sondaże wskazywały, że Partia Republikańska prawdopodobnie uzyska większość w Izbie Reprezentantów, otwarta jest natomiast sytuacja w Senacie, w którym przed wyborami Partia Demokratyczna miała minimalną przewagę (przy podziale mandatów 50 do 50 decydujący był głos wiceprezydent USA, Kamali Harris, która - zgodnie z konstytucją - jest przewodniczącą Senatu).

Czytaj więcej

Wybory do Kongresu USA: Wyborcy postrzegają Trumpa gorzej niż Bidena

Przed wyborami Partia Demokratyczna miała 220 mandatów w liczącej 435 parlamentarzystów Izbie Reprezentantów.

8 listopada Amerykanie wybierają członków Izby Reprezentantów i 1/3 Senatu

Jak dotąd (stan na godzinę 7:40 rano czasu polskiego) Partia Demokratyczna obroniła w Izbie Reprezentantów 168 mandatów, a Partia Republikańska zapewniła ich sobie 196.

Losy większości w Senacie nadal się ważą. Edison Research podaje, że jak na razie Partia Demokratyczna odebrała Partii Republikańskiej jeden mandat. Chodzi o mandat senatora w Pensylwanii, gdzie John Fetterman pokonał popieranego przez Trumpa kandydata Partii Republikańskiej Mehmeta Oza.

Dla losów większości w Senacie kluczowe będą wyniki wyborów m.in. w Georgii i Arizonie.

Na chwilę obecną Partia Demokratyczna może liczyć na 48 mandatów w Senacie, a Partia Republikańska - na 47.