W rozmowie z TVP Info poseł PiS Marek Suski komentował decyzję o budowie ogrodzenia na granicy z obwodem kaliningradzkim. 

- W związku z tym, że lotnisko w obwodzie kaliningradzkim zostało otwarte dla lotów z Bliskiego Wschodu i Afryki, to zdecydowałem o podjęciu działań, które zwiększają bezpieczeństwo na granicy polsko-rosyjskiej - tłumaczył w środę szef MON Mariusz Błaszczak.

Czytaj więcej

Polska zbuduje tymczasową zaporę na granicy z obwodem kaliningradzkim

Decyzję skrytykowała m.in. eurposłanka KO Janina Ochojska. - To jest przerażające. Już zapora, którą zbudowano na granicy polsko-białoruskiej, jest kompletnie bezsensowna - oceniła.

Czytaj więcej

Powstanie nowy mur na granicy. Ochojska: To jest przerażające

– Mamy prawdziwych uchodźców z Ukrainy, których polskie społeczeństwo przyjęło do własnych domów i mamy imigrantów, nie żadnych uchodźców , wśród których są różni, szkoleni przez Rosję, być może potencjalni terroryści. Mamy obowiązek chronić naszych obywateli, naszą ojczyznę. Opozycja jak widać, modli się o to, żeby były jakieś zamachy terrorystyczne w Polsce, to wtedy można by było oskarżyć rząd, że jest nieudolny. Musimy chronić polskiej granicy, to jest granica z państwem, które prowadzi agresywną wojnę wobec jednego z naszych sąsiadów – mówił w czwartek Marek Suski.

- Niektórzy nasi politycy chyba wciąż należą do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej, które do głowy wbijało Polakom w czasach PRL, że Rosja jest nam przyjazna, że nas wyzwoliła, że zawsze nam pomaga i dobrze nam życzy. To wszystko były kłamstwa i propaganda komunistyczna, natomiast dzisiaj, jeżeli ktoś ulega rosyjskiej propagandzie, to jest po prostu zwykłym szkodnikiem - stwierdził poseł PiS.