Podczas posiedzenia rządu poruszono najpilniejsze kwestie związane z inflacją i wzrostem cen. „Aleksander Łukaszenko ostro skrytykował osoby odpowiedzialne za niewystarczającą kontrolę i aktywność w tym obszarze, w celu zapewnienia uczciwych cen we wszystkich segmentach rynku dla szerokiej gamy produktów” - pisze państwowa agencja BiełTA, podkreślając, że „sytuacja ostatecznie wymagała interwencji głowy państwa”.

Po posiedzeniu dyktator ogłosił swoją decyzję w tej sprawie. : - Od 6 października zabroniona jest podwyżka cen. (...) Dlatego od dzisiaj jest zakaz podnoszenia cen. Nie daj Boże, żeby ktoś postanowił podnieść ceny lub zrobić coś z mocą wsteczną, jakąś indeksację, przeliczenia - powiedział.

Czytaj więcej

Stopy wysokie jak inflacja? Glapiński: Gospodarka stanęłaby, zaryczała i padła

Łukaszenko zaznaczył, że od jego decyzji mogą istnieć wyjątki i wskazał krąg odpowiedzialnych, którzy są upoważnieni do podejmowania decyzji w sprawie podnoszenia cen. - Takie decyzje może podjąć minister (ds. regulacji antymonopolowej i handlu - red.), przewodniczący regionalnych komitetów wykonawczych i przewodniczący komitetu wykonawczego miasta Mińska. Bez ich zgody żadna cena nie może wzrosnąć ponad to, jaka jest dzisiaj - nakazał.

Zdaniem dyktatora obecne ceny na Białorusi (w sierpniu oficjalna inflacja w tym kraju wyniosła 18,1 proc.) są „oburzające” i „uderzyły w sufit”. Zagroził też tym, którym podejmą decyzję o zamknięciu interesu, w związku z jego nieopłacalnością. - Nie daj Boże, że jakiś sklep będzie zamknięty, jakieś biuro, jadłodajnia i inne. Nie daj Boże, że wyjdą z rynku. Za to odpowiedzą - zapowiedział.

Białoruski satrapa polecił też prokuratorowi generalnemu i przewodniczącemu Państwowej Komisji Kontroli monitorowanie wykonania nakazu, przede wszystkim „podejmowanie surowych działań w odpowiedzi na naruszenia”. - Natychmiastowe aresztowanie i sprawa karna - ostrzegł, nie wskazując przepisów, na podstawie takie kary mają zostać orzeczone. - To prokurator i Komisja Kontroli Państwowej ustalą - dodał tylko.

Czytaj więcej

Inflacja zagląda do portfeli firm

Zwracając się do wicepremiera Nikołaja Snopkowa, Aleksander Łukaszenko radził nie tylko nie podnosić cen od 6 października, ale wręcz przeciwnie - znaleźć sposób na ich obniżenie. - Najlepszą radą, jaką mogę ci dać, jest obniżenie cen – powiedział.