– Proponowane przepisy postrzegam jako bezpośredni atak na TVN i na jej bardzo znaną amerykańską firmę matkę Discovery. Jeśli wejdą w życie, jeszcze bardziej podważą wolność mediów w Polsce i z pewnością wpłyną negatywnie na apetyt Amerykanów na wszelkiego rodzaju inwestycje w tym kraju – mówi Jim Samples, były prezes Scripps Networks International i były prezes TVN, a obecnie członek rady nadzorczej Gremi Media, wydawcy „Rzeczpospolitej" i „Parkietu".

Inny członek rady nadzorczej Gremi Media Marcus Brauchli, założyciel firmy inwestycyjnej North Base Media, dodaje: – W tym momencie wydaje się oczywiste, że niektórzy politycy polskiej partii rządzącej chcą wyeliminować niezależne media informacyjne. Kierują się scenariuszem napisanym w innych krajach, który zaprowadziłby Polskę do stanu przeddemokratycznego, z dominacją mediów państwowych. Żaden rząd nie lubi być pociągnięty do odpowiedzialności przez niezależnych dziennikarzy, ale jest to zasadnicza część bycia demokracją, którą rozumieją mądrzy i pewni siebie przywódcy.

W ten sposób komentują nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, którą złożył w środę poseł PiS Marek Suski, uchodzący za zaufaną osobę Jarosława Kaczyńskiego.

Treść projektu wydawała się być zaskoczeniem nawet dla wpływowych polityków PiS. Takie można było odnieść wrażenie, słuchając w czwartek rano w TVN 24 europosła PiS Joachima Brudzińskiego.

– Koledzy zbierali pod nim podpisy w środę na korytarzu pod naszym biurem w Sejmie. Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy z istnienia projektu – mówi z kolei anonimowo poseł PiS, specjalizujący się w mediach. I dodaje, że ustawa prawdopodobnie powstawała w porozumieniu z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji.

Kłopoty TVN 24

Ta ostatnia od 17 miesięcy przeciąga postępowanie w sprawie przedłużenia koncesji dla TVN 24. W jego ramach m.in. bada, czy grupa TVN spełnia wymogi art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji. Przepis przewiduje, że koncesji w Polsce nie może otrzymać spółka posiadająca inwestorów zagranicznych, gdy ich udział przekracza 49 proc. TVN teoretycznie wymogu nie spełnia, bo należy do amerykańskiego koncernu Discovery, który wkrótce ma połączyć się z WarnerMedia. Jednak formalnie nadawca jest kontrolowany przez Amerykanów za pośrednictwem holenderskiej firmy Polish Television Holding BV, co dotąd wystarczało do uzyskania koncesji.

Nowelizacja, którą wniosło PiS, dotyczy właśnie art. 35. W miejscu, gdzie mowa o kapitale zagranicznym, ma pojawić się zwrot „bezpośredni lub pośredni". I dopisanie tego ostatniego słowa spowoduje, że wszystkie polskie koncesje straci Grupa TVN.

Partner w kancelarii Dentons mec. Karol Laskowski wyjaśnia, że TVN mógłby nadawać w oparciu o koncesję zagraniczną, np. hiszpańską czy holenderską. – To dotyczy jednak tylko kanałów satelitarnych, jak TVN 24 czy TVN 24 BiS – mówi. Dodaje, że kanały telewizji naziemnej, czyli TVN i TVN 7, potrzebują polskich koncesji. A zdaniem Juliusza Brauna, byłego szefa KRRiT i członka Rady Mediów Narodowych, utrzymywanie przez firmę kanałów satelitarnych bez naziemnych nie miałoby ekonomicznego sensu.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Gra toczy się o ogromną stawkę, bo Grupa TVN to drugi pod względem udziału w widowni prywatny nadawca telewizyjny. W 2020 roku jego kanały przyciągnęły 23,45 proc. widzów, a główna antena miała 7,5 proc. udziału w widowni, co dawało jej czwarte miejsce w klasyfikacji. W 2019 roku firma zatrudniała 1,63 tys. osób, miała 2 mld zł przychodu i 540 mln zł zysku netto.

Zarząd grupy TVN wydał oświadczenie, w którym pisze, że „pod pozorem walki z obcą propagandą próbuje się ograniczyć wolność mediów". Jednak prawdopodobne jest też wejście do gry amerykańskich służb dyplomatycznych, czułych na punkcie interesów USA.

Wsparcie zza oceanu

Taka sytuacja miała już miejsce w 2017 roku, gdy KRRiT nałożyła na TVN 24 1,5 mln zł kary za rzekomo nierzetelne relacjonowanie blokady sali sejmowej przez opozycję. Wycofała się z niej po ostrym oświadczeniu amerykańskiego Departamentu Stanu. Jak ujawniła w poniedziałek „Rz", w ostatnich tygodniach ambasada USA interesowała się już sprawą koncesji dla TVN 24.

Międzynarodowe naciski to jednak nie największy problem dla PiS, chcącego znowelizować ustawę o RTV. Tamę prawdopodobnie postawi wchodzące w skład koalicji rządzącej Porozumienie Jarosława Gowina. – Ten projekt spycha nas w niebezpieczne rejony putinowskich wzorców, a tego Porozumienie nie zaakceptuje – oświadczył wiceprezes partii Michał Wypij.

Czy PiS może liczyć na poparcie Konfederacji, jak przy wyborze Lidii Staroń na RPO? Krzysztof Bosak z Konfederacji mówi, że decyzja nie zapadła. – Będziemy się przyglądać projektowi – przekonuje.