Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 225

Bronisław Komorowski w rozmowie z RMF FM przypomniał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski kilka miesięcy temu publicznie deklarował chęć odbycia rozmowy z Władimirem Putinem.

- Rozumiem, że się zmieniły okoliczności, to znaczy Rosji źle się wiedzie, Ukraina sobie dobrze radzi na tej wojnie, ma poparcie świata zachodniego, ale wydaje mi się, że wcześniejsze deklaracje tego samego prezydenta Zełenskiego należy brać pod uwagę z całą powagą, że jest gotów do rozmowy także i z Putinem - powiedział były prezydent.

Czytaj więcej

Zełenski do Rosjan: Już przegraliście. Ukraińcy wiedzą, o co walczą

- Uważam, że korzystniej dla świata, dla Ukrainy, dla Polski, dla świata zachodniego byłoby to gdyby doszło jak najszybciej do szukania rozwiązania na niwie dyplomatycznej, a nie tylko wojskowej. Ja rozumiem, że prezydent Zełenski tu pręży mięśnie i już się dostosowuje do tego, że Putin prawdopodobnie tę wojnę przegra, ale jeszcze powiedziałbym, nie należy dzielić skóry na niedźwiedziu, niedźwiedź jeszcze żyw i hasa w lesie - dodał.

Komorowski podkreślił, że jest świadomy zbrodni, jakie Rosjanie dokonali na Ukrainie w ciągu ostatnich miesięcy, "tylko wojna zawsze niesie ze sobą okrucieństwa, straszne zbrodnie i nieszczęścia ludzkie".

- Opowiadałbym się za tym, za gotowością rozmawiania o pokoju, o warunkach pokoju w tym także bezpieczeństwa Ukrainy, nawet z Putinem - stwierdził.

- Dzisiaj Ukraina prowadzi kontrofensywę, ma wsparcie świata zachodniego bardzo istotne i oczywiście powinna to wykorzystać. Natomiast to nie znaczy, że należy zamykać jakąkolwiek perspektywę rozmowy z Rosją. Tak samo świat zachodni i Ukraina nie powinny do tego dążyć. Należy wręcz odwrotnie, dążyć do tego, żeby pokonując Rosję i osłabiając Rosję w stopniu maksymalnym, właśnie to wykorzystać także w rozmowach dyplomatycznych - dodał.