Dlaczego samorządowcy z PO nie chcą - jak mówi wicepremier Jacek Sasin - pomagać w dystrybucji węgla?

- Samorządy nie są od dystrybucji węgla. Państwo musi zapewnić stałe, trwałe i systematyczne dostawy węgla i możliwość palenia w piecach w gospodarstwach domowych - mówił Schetyna.

Czytaj więcej

Protest samorządowców z węglem w tle

- Samorządy nie mają nic wspólnego z katastrofą, do której doszło teraz. Samorządy mają tworzyć konstrukcje rozdziału tego węgla, dostarczania go do mieszkań? To jest postawione na głowie, tak jak całe państwo PiS. To jest państwo PiS w pigułce. Najchętniej PiS wszystko by przerzucił na samorządy i zrzucił z siebie całą odpowiedzialność. Mówili, że węgla nie zabraknie, że nie trzeba go kupować bo jest zbyt drogi, że będą do niego dopłacać. Nie ma dzisiaj taniego węgla, nie ma w ogóle węgla - dodał.

O słowach Sasina Schetyna mówi, że "jest to szukanie wroga". - Gdyby chcieli potraktować samorządy poważnie, po raz pierwszy od siedmiu lat, to na komisji wspólnej rządu i samorządu zaczęliby o tym rozmawiać - stwierdził.

Rosnące ceny prądu muszą być blokowane przez politykę państwa

Grzegorz Schetyna, były przewodniczący PO

- Oni (rząd) chcą przekonać, że to nie oni są winni tej sytuacji, tylko samorządy, które nie chcą rozwozić węgla po domach - dodał.

Schetyna był też pytany czy zadeklaruje, że - jeśli władze w Polsce przejmie PO - prąd będzie tańszy.

- Musimy przygotować ochronę dla mieszkańców jeśli chodzi o rosnące ceny prądu. W tej sytuacji trzeba się zastanowić w jaki sposób uderzyć w marżę jakie firmy narzucają - odparł.

Dopytywany czy zagwarantuje, że z PO u władzy prąd będzie tańszy Schetyna odpowiedział "zdecydowanie tak".

- To jest zobowiązanie. Jego rosnące ceny muszą być blokowane przez politykę państwa. Tu nie ma kalkulacji. Państwo jest po to, aby gwarantować bezpieczeństwo, także bezpieczeństwo energetyczne - podkreślił.