Czytaj więcej
Na Odrze doszło do katastrofy ekologicznej. Z rzeki wyławiane są tony śniętych ryb.
- Decyzją Mateusza Morawieckiego został powołany zespół ds. skażenia Odry. Funkcjonują także sztaby kryzysowe w województwach - powiedziała minister Moskwa rozpoczynając konferencję.
- Pobraliśmy ponad 150 próbek. Wszystkie laboratoria pracują 24 godziny na dobę. Część próbek wyślemy do zagranicznych laboratoriów - mówiła minister. - Żadne z tych badań nie potwierdziło obecności substancji toksycznych, jednocześnie prowadzimy badania ryb - w żadnych próbkach nie stwierdzono rtęci - mówiła minister Moskwa.
- W najbliższych godzinach próbki będą poddane analizie na 300 innych możliwych wskaźników. Teraz badane są pod kątem pestycydów - mówiła Anna Moskwa. - Podjęliśmy decyzję o szczegółowych sekcjach ciał ryb - dodała.
- Stwierdziliśmy zwiększony poziom tlenu w Odrze. Odbiega on od norm o tej porze roku - poinformowała.
- Nie wykluczamy wariantu wypuszczenia substancji toksycznej do rzeki. Zależy nam na szybkiej identyfikacji potencjalnego sprawcy - poinformowała minister. W trybie ciągłym prowadzimy kontrole zakładów prowadzących działalność gospodarczą wzdłuż rzeki - dodała.
- Mamy do czynienia z niesamowitą katastrofą w przyrodzie. Nie wiemy, jak długo i w jakim stopniu ta katastrofa będzie miała wpływ na środowisko - powiedziała federalna minister środowiska, ochrony przyrody, bezpieczeństwa jądrowego i ochrony konsumentów Steffi Lemke.
- Chcę serdecznie podziękować wszystkim, którzy walczyli z tą katastrofą po stronie polskiej i niemieckiej - dodała Lemke. - Jestem wstrząśnięta tym, co się zdarzyło. Jestem też wzruszona tym, co zobaczyłam. Społeczeństwo jest związane z Odrą - powiedziała.
- Teraz musimy zminimalizować szkody i polepszyć wymianę informacji. Trzeba również zidentyfikować sprawcę katastrofy - podkreśliła. - Ważne jest przekazywanie informacji, to odgrywa bardzo dużą rolę. Myślę, że dziś zrobiliśmy duży krok do przodu, by poprawić tę komunikację - dodała Lemke.
Minister Lemke poinformowała też, że polsko-niemiecka rada ochrony środowiska, która była już wcześniej zaplanowana, odbędzie się za dwa tygodnie. - Jestem bardzo zadowolona, że współinicjatorem dzisiejszego spotkania był polski minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, w ten sposób, jeśli uda nam się międzyresortowo lepiej współpracować, tym lepsze będą wyniki - powiedziała.
Czytaj więcej
Minister Steffi Lemke nie kryła poirytowania z powodu braku informacji od strony polskiej w sprawie martwych ryb w Odrze.
- Wszyscy, którzy ponoszą odpowiedzialność polityczną, są też odpowiedzialni za to, aby jak najszybciej wyjaśnić przyczyny katastrofy, zminimalizować jej skutki i zidentyfikować sprawcę - podkreśliła Lemke.
- W województwie zachodniopomorskim stawiane są zapory, których funkcja i skuteczność została bardzo wysoko oceniona przez naszych rozmówców z Niemiec. Działania PSP i OSP pod nadzorem wojewody zachodniopomorskiego Zbigniewa Boguckiego doprowadziły do tego, że już dzisiaj jest stawiana 6 zapora na Odrze" - powiedział na konferencji minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. - Zapory pozwalają w sposób szybki i skuteczny, ale bezpieczny usuwać śnięte ryby z Odry - dodał.
- Odpowiemy pozytywnie na prośbę strony niemieckiej i dostarczymy tyle zapór, ile tylko będziemy mogli, aby wesprzeć stronę niemiecką. I to w bardzo krótkim czasie - podkreślił.
Ze strony Polski w konferencji udział wzięli: minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki. Z strony Niemiec - federalna minister środowiska, ochrony przyrody, bezpieczeństwa jądrowego i ochrony konsumentów Steffi Lemke, minister rolnictwa, klimatu i środowiska Kraju Związkowego Brandenburgia Axel Vogel i minister ochrony klimatu, rolnictwa, wsi i środowiska Kraju Związkowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus.