Reklama

Kreml straszy i lawiruje

Rosja może się przygotowywać do ofensywy na Charków – ostrzegają amerykańscy analitycy. Dlatego nie ustają dostawy zachodniej broni nad Dniepr.
Kreml straszy i lawiruje

Foto: PAP/EPA

Według amerykańskiego ośrodka ISW (Institute for the Study of War) rosyjskie siły rozmieszczone 90 kilometrów na południowy wschód od Charkowa mogą przygotowywać się do ofensywy na to drugie co do wielkości miasto Ukrainy. Dowództwo w Kijowie przekonuje, że Rosja przerzuca część sił z Donbasu na południe kraju w obawie przed ukraińską kontrofensywą w obwodach chersońskim i zaporoskim.

Od tygodni Ukraińcy niszczą magazyny broni w głębi okupowanych terytoriów, co znacząco spowolniło rosyjską armię nad Dnieprem. Wykorzystują do tego m.in. amerykańskie wyrzutnie rakietowe HIMARS, które wyposażone w podstawowe pociski mogą niszczyć cele w odległości 70 kilometrów. W weekend wyrzutnie zniszczyły pociąg z 40 wagonami, którymi Rosjanie przerzucali broń i żołnierzy do Chersonia z okupowanego Krymu. O dostawach kolejnych czterech wyrzutni z USA informował w poniedziałek szef ukraińskiego resortu obrony Ołeksij Reznikow.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama