Oficjalna informacja o powołaniu Czartoryskiego na wiceministra sportu ma zostać podana jutro na konferencji prasowej z udziałem ministra sportu, Kamila Bortniczuka (również Partia Republikańska).

Czartoryski ma odpowiadać w resorcie sportu za sport dzieci i młodzieży. Nie zastąpi żadnego z już urzędujących w resorcie wiceministrów.

Niezalezna.pl cytuje jednego z polityków Zjednoczonej Prawicy, który na pytanie o zasadność powołania nowego wiceministra wskazuje na to, że "jest obszar dzieci i młodzieży, który wymaga szczególnego podejścia, jeśli chodzi o wyrwanie się z apatii po pandemii Covid-19". Dodaje, że chodzi o „uaktywnienie na terenach wiejskich, małych miast, niewielkich miejscowości”.

Czartoryski zasiadał już w przeszłości w rządzie - w latach 2005-2006 był wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji. W latach 1998-2002 był prezydentem Ostrołęki. W Sejmie zasiada od pięciu kadencji.

25 czerwca 2021 roku Czartoryski wystąpił z klubu PiS i był jednym ze współtwórców koła Wybór Polska. Niespełna dwa tygodnie później został członkiem Partii Republikańskiej i wrócił do klubu PiS.

Czytaj więcej

Poseł Arkadiusz Czartoryski wraca do PiS. „Tusk - Oppositionsführer”

W momencie, gdy Czartoryski odchodził z klubu PiS, klub ten formalnie utracił większość w Sejmie, ponieważ dysponował wówczas w parlamencie 229 głosami (większość to 231 głosów). Czartoryski mówił, że jego odejście ma związek z sytuacją w Ostrołęce i rezygnacją z budowy elektrowni w tym mieście, która pochłonęła wcześniej ponad miliard złotych. - Nie można w czasach, kiedy tyle ludzi czeka na pomoc, marnotrawić setek milionów złotych, a może nawet miliardów – mówił Czartoryski.

Czartoryski zasiadał już w przeszłości w rządzie - w latach 2005-2006 był wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji

Ówczesna rzeczniczka PiS, Anita Czerwińska, komentując odejście Czartoryskiego przekonywała, że rzeczywisty powód jego odejścia z klubu PiS był inny. Jak dodała w jego przypadku "toczy się sprawa". - My nie wiemy, jaki będzie finał tej sprawy. Nic na ten temat nie wiemy, bo nie możemy tego wiedzieć. Pan poseł formułował oczekiwania wobec szefostwa partii, klubu, aby te sprawy omawiać. Niestety politycy nie mogą ingerować w niezależne postępowania - przekonywała.

Kiedy dwa tygodnie później Czartoryski wracał do klubu PiS, Jarosław Kaczyński mówił, że to co działo się w jego sprawie było "bezpodstawne, zakończyło się stwierdzeniem braku jakichś czynów, które by mogły uchodzić za nie tylko karygodne, ale także i naganne moralnie". Kaczyński przeprosił też posła za to, że "sprawy długo się ciągnęły i poszły za daleko".