Trwa gorące polityczne lato. „Rzeczpospolita” opisywała już strategie głównych sił parlamentarnych i pozaparlamentarnych. Kampania w praktyce już ruszyła. Swój plan – oczywiście po stronie demokratycznej opozycji – mają też samorządowcy z Ruchu Samorządowego Tak! Dla Polski, skupiającego m.in. prezydentów dużych miast. We wtorek Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, Jacek Karnowski (Sopot), Krzysztof Kosiński (Ciechanów), Roman Szełemej (Wałbrzych), Jerzy Łużniak (Jelenia Góra) oraz Dorota Zmarzlak (wójt gminy Izabelin) zapowiedzieli pakiet rozwiązań dotyczących poprawy sytuacji finansowej samorządu. – Bijemy na alarm – mówił Trzaskowski.

Propozycje prezydentów – takie jak np. wprowadzenie zerowego VAT na usługi komunikacyjne w miastach – mają być prezentowane później w Senacie. Jednym z postulatów jest też pilna waloryzacja budżetów samorządów.

Czytaj więcej

Kogo zdymisjonuje węgiel? Premiera Morawieckiego czy wicepremiera Sasina

To jeden z elementów strategii na przyszłość. Co jeszcze planuje ruch Tak! Dla Polski?

Od chwili powstania tworzy on swoje struktury w kolejnych regionach. Na przykład na początku lipca szefem stowarzyszenia w województwie śląskim został prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, a przewodniczącym rady regionalnej – prezydent Katowic Marcin Krupa. Jak wynika z naszych rozmów, najbliższe miesiące to dalsza rozbudowa tych struktur, a pod koniec sierpnia zjazd sprawozdawczo-wyborczy całego ruchu.

Kiedy wybory

Innym ważnym tematem dla samorządowców (oczywiście nie tylko tych skupionych wokół projektu Tak! Dla Polski) jest termin wyborów samorządowych. Temat był już przedmiotem wstępnej rozmowy przedstawicieli samorządu z prezydentem Andrzejem Dudą (przy okazji spotkania zorganizowanego w Pałacu Prezydenckim dotyczącego edukacji). Z naszych ustaleń wynika, że samorządowcy liczą na to, że prezydent Andrzej Duda przychyli się do ich argumentów przeciwko przesuwaniu terminu wyborów.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy niechętni przesuwaniu wyborów. Nawet ci, którzy popierają PiS

Obecnie w tej sprawie zapadła cisza. PiS – co opisywała już „Rz” – postawiło na tym etapie na rozmowy z Pałacem Prezydenckim i konsultację ustawy przesuwającej termin wyborów – być może nawet aż do jesieni 2024 r. Teraz daty wyborów do Sejmu i Senatu oraz samorządowych zbiegają się jesienią 2023 r. PiS swoją decyzję uzależnia od powodzenia konsultacji z Pałacem Prezydenckim.

– W praktyce teraz rozstrzyga się kształt kampanii w przyszłym roku. A może i nawet wynik – mówi nasz informator ze strony samorządowej.

Mało kto w Warszawie spodziewa się za to, by doszło do wcześniejszych wyborów do Sejmu i do Senatu.

Ruda Śląska symbolem zmian?

Ale i w tym temacie praca wre. Politycy opozycji są optymistami, jeśli chodzi o ułożenie po raz drugi paktu senackiego, czyli wspólne wystawienie 100 kandydatów w 100 okręgach wyborczych. Rozmówcy ze strony samorządowej twierdzą, że ruch Tak! Dla Polski pełni w tym procesie integralną rolę. Z naszych informacji wynika, że pełne „dogadanie” nowego paktu senackiego między partiami politycznymi i samorządowcami to kwestia najbliższych kilku miesięcy. Rozmowy dotyczące izby wyższej parlamentu mogą zakończyć się jeszcze w tym roku. Sejm to zupełnie inna kwestia.

Na horyzoncie w tym roku za to wybory w Rudzie Śląskiej. Tam faworytem jest Krzysztof Mejer, wiceprezydent miasta, który też należy do ruchu Tak! Dla Polski. Zwycięstwo w tym mieście na start nowego sezonu politycznego ma być dla samorządowców symboliczne – również jeśli chodzi o polityczne znaczenie wobec innych sił opozycyjnych, przede wszystkim wobec PO.