Chińskie samoloty zbliżały się do tajwańskiej przestrzeni powietrznej od południa.

Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Pekin nigdy nie wyrzekł się siły jako środka przywrócenia suwerenności nad wyspą.

W ostatnich latach chińskie samoloty wojskowe często pojawiają się w południowo-zachodniej części strefy identyfikacji obrony przeciwlotniczej Tajwanu, w pobliżu tajwańskiego archipelagu Dongsha Qundao.

Czytaj więcej

USA odpowiadają Chinom: Nadal będziemy pływać przez Cieśninę Tajwańską

Tajwan uważa, że Chiny podejmują takie działania z jednej strony po to, aby wyczerpywać zasoby armii Tajwanu, zmuszanej do podrywania samolotów bojowych, a z drugiej po to, aby przetestować reakcje Tajpej na potencjalne zagrożenie z powietrza.

We wtorek w pobliżu Tajwanu pojawiło się 17 chińskich myśliwców oraz sześć bombowców H-6, a także m.in. latająca cysterna oraz samolot do zwalczania okrętów podwodnych - wynika z komunikatu resortu obrony Tajwanu.

Szef MSZ Tajwanu, Joseph Wu zapewnił, że Tajpej nie da się zastraszyć

Do ostatniego tak licznego pojawienia się chińskich samolotów w strefie identyfikacji obrony przeciwlotniczej Tajwanu doszło 30 maja tego roku, gdy w pobliżu Tajwanu pojawiło się 30 chińskich samolotów. Z kolei 23 stycznia w pobliżu Tajwanu pojawiło się 39 chińskich samolotów.

Szef MSZ Tajwanu, Joseph Wu, napisał w środę na Twitterze, że prowadzone na szeroką skalę ćwiczenia chińskiej armii pokazują, że zagrożenie militarne ze strony Chin jest obecnie "poważniejsze niż kiedykolwiek". Zastrzegł jednak, że Tajpej nie da się zastraszyć.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Rzecznik Departamentu Stanu, w odpowiedzi na pytanie agencji Reutera o najnowszy incydent stwierdził, że Pekin "powinien wstrzymać wywieranie militarnej, dyplomatycznej i gospodarczej presji oraz zastraszanie Tajwanu".