Prezes PSL był pytany o ogłoszone we wtorek rano odejście z rządu Jarosława Kaczyńskiego, którego - na stanowisku wicepremiera - zastąpi Mariusz Błaszczak.

Czytaj więcej

Kaczyński odszedł z rządu. Wicepremierem będzie Błaszczak

- Nic się nie zmienia. Jarosław Kaczyński jest przywódcą obozu rządzącego. I czy jest wicepremierem, czy prezesem PiS, ważne jest, że to on podejmuje decyzje. I tak Nowogrodzka jest najważniejszą ulicą i zawsze gabinet ten był ważniejszy niż gabinet w KPRM. Sam sposób ogłoszenia swojego następcy... Nie robi premier, nie mówi o tym prezydent. To pokazuje kto rządzi w Polsce - mówił Kosiniak-Kamysz.

Sklepy małe upadły. 6,5 tys. małych sklepów od wprowadzenia zakazu handlu upadło

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL

A co oznacza awans w rządzie Błaszczaka, który obejmie tekę wicepremiera? Zdaniem prezesa PSL to "podkręcenie rywalizacji o sukcesję w PiS".

- Premier jest osaczony z dwóch stron - z jednej (Zbigniew) Ziobro, z drugiej (Mariusz) Błaszczak. To robi się ciekawa rozgrywka - ocenił.

Jednocześnie prezes PSL podkreślał, że rywalizacja o to, kto będzie następcą Jarosława Kaczyńskiego w PiS go "nie porusza".

- Mnie porusza cena diesla, porusza mnie to, że w KPO nie wiedzą na co się zgodzili, w "Polskim Ładzie" nie wiedzą co zapisali i się tak gubią w tym wszystkim. Ten bajzel mnie porusza, brak pilota na pokładzie - dodał. 

Pytany o inflację w Polsce Kosiniak-Kamysz stwierdził, że "to zabija polskie rodziny, to wykańcza, zmniejsza się liczba osób jadących na wakacje". - Ludzie patrzą, co kupują w sklepie. Sklepy małe upadły. 6,5 tys. małych sklepów od wprowadzenia zakazu handlu upadło - mówił prezes PSL.

- Wydaje mi się, że ta jesień, która dla rządzących zawsze jest trudniejsza, bo wtedy przychodzi podsumowanie wydatków wakacyjnych, wydatki na zakupy dla dzieci do szkoły, końcówka roku, potem święta, najtrudniejszy moment w budżetach domowych, to będzie moment, gdy kryzys gospodarczy odbije się również na kryzysie poparcia (dla rządzących) - stwierdził też Kosiniak-Kamysz pytany o to dlaczego wysoka inflacja nie odbija się na notowaniach partii rządzącej. 

Czytaj więcej

Sondaż: PiS traci, KO traci, Konfederacja poza Sejmem

Kosiniak-Kamysz przedstawił też pomysł, by - w związku z inflacją - zwaloryzować świadczenie 500plus, ale tylko dla pracujących. Jak mówił opowiada się za wypłatą świadczenia każdemu, ale "waloryzacja powinna być tylko dla pracujących".