Tusk przekonywał, że właściciele gospodarstwa, które odwiedził "świetnie sobie radzą". - Zaczynali od pięciu hektarów a dzisiaj to jest imponujące przedsięwzięcie, dużo sprzętu, zarabiają też na usługach, nie tylko na uprawach - dodał.

- Ale oczywiście tak jak zawsze, w ostatnich tygodniach, gdy odwiedzam polskie małe, duże, średnie gospodarstwa rolne, to tematy główne to ceny nawozów, ceny paliwa i brak perspektywy na przywrócenie ludzkich cen. Ludzkich - bo dających szansę na opłacalność produkcji - kontynuował przewodniczący PO.

Tusk mówił też, że "otrzymał sygnał o niepokoju w związku z niespodziewaną konkurencją ze zbożami, które płyną z Ukrainy".

Czytaj więcej

Prezydent Joe Biden: Nic o Ukrainie bez Ukrainy

- Coraz więcej transportów idzie z Ukrainy przez Polskę, do innych krajów, ale - niestety - z punktu widzenia polskich rolników oznacza to, że część zbóż i kukurydzy będzie sprzedawana tutaj, w Polsce, po niższych cenach. To także powoduje, że opłacalność produkcji polskiego rolnika może się okazać bardzo kłopotliwa - zauważył przewodniczący PO.

- Chcemy wszyscy pomagać, ale trzeba to umieć także organizować - stąd nasz wspólny apel, aby pomoc dla Ukrainy nie oznaczała dotkliwych strat dla polskich rolników. Władze muszą wziąć pod uwagę ten nieoczekiwany problem - podkreślił.

Dałbym kanister benzyny, by zobaczyć premiera i wicepremiera biegnących w maratonie

Donald Tusk, przewodniczący PO

- Chcemy pomagać (Ukrainie), ale musimy też zadbać o swoich ludzi, o swoich rolników - podsumował.

- Jadąc tu oczywiście też tankowaliśmy. Ja już mówiłem o tej "ósemce Kaczyńskiego", o tych ponad 8 złotych za litr paliwa - mówię tu o benzynie 95. Jestem pod wrażeniem tego, co usłyszeliśmy, a raczej czego nie usłyszeliśmy w sobotę na konwencji programowej PiS-u. Ja bardzo doceniam poczucie humoru. Niektórym podobał się dowcip o maratonie i prezesowi Kaczyńskiemu nie podobał się mój czas na 42 km i zapowiedział, że chcą w tym konkurować i naśladować mnie, podobnie jak z wyjazdami w Polskę, w teren. Z wyjazdami ostrożnie - bo jak się jedzie taką kawalkadą limuzyn, to będzie naprawdę dużo kosztowało. Maraton? Przez moment  wyobraziłem sobie prezesa i premiera jak biegną w maratonie - i dałbym kanister benzyny, by zobaczyć ich biegnących. Ale przyjmuje wyzwanie - we wrześniu odbywa się na pewno kilka maratonów w Polsce, możemy we wrześniu z panem premierem Morawieckim zmierzyć się na tym wymagającym dystansie - mówił też Tusk nawiązując do wypowiedzi prezesa PiS na konwencji Prawa i Sprawiedliwości.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Podczas sobotniej konwencji PiS prezes Kaczyński zapowiedział objeżdżanie przez polityków PiS Polski, podkreślił też, że premier Mateusz Morawiecki " ma siły, jedzie już dzisiaj". - Teraz trzeba, żeby przebiegł maraton - dodał proponując, by Morawiecki przebiegł maraton w cztery godziny i 30 minut.