- Po cichu trochę liczyłem na zaskoczenie w parlamencie i przyjęcie wniosku ws. wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. Niestety zaskoczenia nie było. Mówię to ze smutkiem. Z punktu widzenia obywateli to absolutnie fatalny minister: obrazują to statystyki, ile muszą czekać obywatele na rozstrzygnięcie sprawy w sądzie. Pokazały to też dane KE. We wszystkich kategoriach spraw obywatel średnio czeka dwa razy dłużej na rozstrzygnięcie sprawy w sądzie niż w czasach, gdy byłem ministrem sprawiedliwości (lata 2009-2011 - red.) - mówił Kwiatkowski.

Z punktu widzenia obywateli Zbigniew Ziobro to absolutnie fatalny minister

Krzysztof Kwiatkowski, senator niezależny

Senator krytycznie ocenił też sekretarza stanu w KPRM, wiceprezesa Solidarnej Polski, Michała Wójcika. - To minister przeciwko której kierowałem zawiadomienie do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych w związku z pieniędzmi z Funduszu Sprawiedliwości - stwierdził.

- Styl tej debaty (w Sejmie) był momentami żenujący. Tą sytuację narzuca przede wszystkim sposób reakcji ze strony rządu - mówił też Kwiatkowski o debacie w Sejmie nad wotum nieufności wobec Ziobry (26 maja Sejm odrzucił ten wniosek).

- Ci, którzy wczoraj oglądali transmisję z Sejmu, mogli co najwyżej wyłączyć telewizor po pewnym czasie, z wyrazem pełnego zdegustowania na twarzy, że tak wyglądają obrady polskiego parlamentu - podsumował.

Na pytanie o słowa, które padły w czasie debaty, że Zbigniew Ziobro jest spadkobiercą Lecha Kaczyńskiego i realizuje jego testament.

Czytaj więcej

PiS obroniło Zbigniewa Ziobrę

- Te słowa brzmią jak czarne poczucie humoru. Nigdy nie zapomnę, jaką Lech Kaczyński politykę realizował. Do tych rzeczy należy zaliczyć to, że konsekwentnie walczył z przestępczością. A co my dzisiaj mamy? Pogorszenie statystyk w kluczowych kategoriach rodzajowych przestępstw: kradzieże, kradzieże samochodów, zabójstwa - te statystyki ulegają wszystkie pogorszeniu. O jakim my tu depozytariuszu testamentu Lecha Kaczyńskiego mówimy? - pytał senator.

Zdaniem Kwiatkowskiego przeciwko słowom o Ziobrze jako spadkobiercy Lecha Kaczyńskiego powinien był zaprotestować Jarosław Kaczyński.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- To jest zaskakujące, jeśli ktoś zna kulisy relacji Lecha Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobrą - stwierdził.

Jednocześnie Kwiatkowski zwrócił uwagę, że PiS przez trzy lata nie osiągnął sukcesu w Senacie, który jest "bezpiecznikiem". Jak dodał opozycja już pracuje nad tym jak przewagę opozycji w Senacie zwiększyć.

- Mogę zapowiedzieć, że reprezentacja opozycji w Senacie w przyszłej kadencji się zwiększy, niezależnie od tego jak PIS zmieni ordynację. Wiemy jak to zrobić - podkreślił.