Za wnioskiem głosowało 224 posłów, przeciw 231, nikt się nie wstrzymał.

Prawo i Sprawiedliwość, które jednomyślnie zagłosowało przeciwko wotum, wsparli posłowie z ugrupowania Kuki'15 oraz dwóch posłów niezrzeszonych - Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza.

Za odwołaniem Ziobry głosowała opozycja, w tym także 11 posłów Konfederacji.

Głosowanie poprzedziła gorąca debata, w której opozycja zarzucała Ziobrze dewastację praworządności w Polsce i "deptanie konstytucji".

- Tak naprawdę Ziobro już dokonał prawnego polexitu, polski wymiar sprawiedliwości, prokuratura, trybunały są faktycznie poza standardami UE - mówiła posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz, według której właśnie działania Ziobry doprowadziły do tego, że negocjacje ws. przyjęcia polskiego KPO trwa już prawie rok.

Poseł Krzysztof Śmiszek z Lewicy stwierdził, że Ziobro to najgorszy minister sprawiedliwości w ostatnich 30 latach, który chciał być szeryfem i prężyć muskuły, a "dziś zgina kark przed swoim szefem, wczoraj zgrywał twardziela, a dziś jest 'miękiszonem'".

Ziobry bronił m.in. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik z Solidarnej Polski, który zarzucił opozycji "wystawanie na wycieraczkach i skamlanie" w Brukseli.

- Ci z Zachodu was poklepują po ramieniu i uważają was za pożytecznych idiotów. Nawet nie wiecie, co wyprawiacie - mówił Wójcik.

W tym momencie większość posłów opozycji zaczęła opuszczać salę plenarną, zachęcana przez wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, który rzucił: - Wychodźcie, wychodźcie.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Gdy po zakończeniu wystąpienia Wójcika posłowie zaczęli wracać na salę, Terlecki stwierdził: - Szkoda, że państwo wracacie.

W obronie swojego ministra wystąpił też szef rządu.

Stwierdził, że opozycja "sączy nieprawdę i propagandę i przedstawia wszystko w krzywym zwierciadle". Mówił m.in., że to za czasów rządów opozycji nie było praworządności, a Donald Tusk, który "nie przepada" za Ziobrą, "bardziej czułe słowa umie znaleźć wobec Putina".

Morawiecki stwierdził, że dziś, w czasie wojny na Ukrainie, sytuacja Polski jest wyjątkowa, tymczasem, zamiast szukać jedności, opozycja znajduje sobie wroga. którym ma być Ziobro, a tymczasem jedynym wrogim jest "ten na Kremlu". 

- Zamiast szukać w sobie pewnych pokładów zgody, staracie się cały czas donosić do Brukseli. Kiedy my walczymy o to, żeby sankcje na Rosję były jak najbardziej miażdżące, to wy ubiegacie się o sankcje przeciwko Polsce. Hańba! - wołał szef rządu.