1 maja w angielskiej miejscowości Bury niedaleko Manchesteru odbył się Polonijny Piknik Wolnościowy. Wśród prelegentów był poseł Konfederacji Konrad Berkowicz, podhalański architekt i założyciel antyszczepionkowego ruchu Góralskie Veto Sebastian Pitoń oraz lider Konfederacji i prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke.

Ten ostatni dotarł na miejsce tylko dzięki fortelowi. Do Wielkiej Brytanii chciał przylecieć samolotem Ryanair, jednak nie wpuszczono go na pokład. Poseł zdecydował wówczas, że poleci do Irlandii. I dopiero z Dublina udało mu się przedostać do Wielkiej Brytanii.

Dlaczego Ryanair odmówił wpuszczenia Korwin-Mikkego? Biuro prasowe spółki napisało nam, że do odpowiedzi na to pytanie potrzebuje takich danych, jak np. numer rezerwacji polityka.

Sam Korwin-Mikke zwalił na Twitterze winę na „lewactwo”, które miało wywrzeć wpływ na Ryanair. Jednak już podczas imprezy w Bury nie ukrywał, że wjazd mogły utrudnić mu po prostu brytyjskie władze. – To, że mam czasami kłopoty z przyjazdem do Anglii, świadczy o tym, że coś z tym krajem jest nie w porządku, najdelikatniej mówiąc – powiedział.

Czytaj więcej

Bosak: Dalsze komentowanie słów Korwin-Mikkego nie ma sensu

Również z naszych rozmów z osobami znającymi specyfikę działania brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych Home Office wynika, że Korwin-Mikke mógł dołączyć do Polaków niemile widzianych przez brytyjskie władze. Na liście są też m.in. publicysta Rafał Ziemkiewicz, który w październiku ubiegłego roku został zatrzymany na lotnisku w Londynie, oraz były ksiądz katolicki i aktywista narodowy Jacek Międlar.

Powód? Głoszone poglądy. W przypadku Korwin-Mikkego od lat budziły one kontrowersje, również na Wyspach. Głośnym echem odbił się tam m.in. wywiad, którego udzielił w 2017 r. telewizji śniadaniowej „Good Morning Britain”. W jego trakcie polityk przekonywał, że zgodnie z ustaleniami naukowymi kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn. „Czy zdajesz sobie sprawę, że mówiąc to w Dniu Kobiet, po prostu udowadniasz, że jesteś przerażającą seksistowską świnią?” – usłyszał od prowadzącego.

Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie Korwin-Mikke słynie z wypowiedzi korzystnych dla Rosjan. Twierdził np., że bombardowanie szpitala w Mariupolu to ustawka Ukraińców, a separatystyczne Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Ludowa to pełnoprawne państwa.

Na tym jego kontrowersyjne wypowiedzi się nie kończą. Tuż przed planowanym przyjazdem Korwin-Mikkego do Wielkiej Brytanii zebrała je w specjalnym komunikacie organizacja Faith Matters. Napisała m.in., że polityk „poparł skrajnie prawicową osobowość medialną Érica Zemmoura we francuskich wyborach”, a nawet „wezwał do obniżenia wieku przyzwolenia seksualnego dla dzieci”, twierdząc, że niektóre dziewczynki w wieku „12, 13 lat są całkowicie dojrzałe”.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Czytaj więcej

Rzecznik Konfederacji wykluczony z partii KORWiN za nazwanie Putina "zbrodniarzem"

„Faith Matters wzywa Home Office do powstrzymania dwóch skrajnie prawicowych polityków z Polski przed wystąpieniem na spotkaniu społecznym w Manchesterze w niedzielę, 1 maja” – napisała organizacja, wymieniając też Konrada Berkowicza, choć poświęcając mu dużo mniej miejsca.

W przeszłości Faith Matters informowała o otrzymywaniu grantów z Home Office. Czy jej opinia przesądziła o wpisaniu Korwin-Mikkego na czarną listę? Sam polityk mówi „Rzeczpospolitej”, że jego partia „robi śledztwo w tej sprawie”. – Jeśli rzeczywiście tak było, będę domagał się, by w ramach odwetu nasze władze nie wpuściły do Polski któregoś z brytyjskich posłów – dodaje.