Beatty najpierw wpadła na Rogersa w Kongresie, gdy obydwoje wchodzili do windy. Rogers był bez maski, a gdy Beatty poprosiła go, by ją założył, ten miał "niechętnie się zgodzić" - relacjonowała kongresmenka w rozmowie z AP.

Kiedy obydwoje wyszli z windy, Rogers natychmiast zdjął maskę. Rogers i Beatty wpadli na siebie ponownie przed wejściem do pociągu na terenie kompleksu, na którym znajduje się Kapitol (siedziba amerykańskiego Kongresu). Wtedy między członkami Kongresu doszło do sprzeczki.

Beatty ponownie miała poprosić Rogersa, aby założył maskę.

- Wtedy pchnął mnie w plecy i powiedział "Wsiadaj do pociągu". A ja powiedziałam: "Nigdy więcej mnie nie dotykaj" - relacjonowała w rozmowie z AP.

Czytaj więcej

Floryda: Naczelny lekarz nie chce ujawnić czy szczepił się na COVID

Wtedy Rogers miał odpowiedzieć: "Pocałuj mnie w d...".

Na nagraniu, pozyskanym przez AP, słychać jak Beatty domaga się od Rogersa przeprosin w pociągu.

Kiedy członek Izby Reprezentantów mówi innemu członkowi, żeby pocałował go w d..., to nie jest Ameryka, którą akceptujemy

Val Demings, kongresmen Partii Demokratycznej

W oświadczeniu, wydanym krótko po incydencie, Rogers poinformował, że spotkał się z Beatty i przeprosił ją.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

"Moje słowa były nieakceptowalne" - napisał dodając, że w rozmowie z Beatty wyraził żal z powodu tego, że takie słowa padły.

Wcześniej wszystkich 56 członków koła czarnoskórych kongresmenów (Beatty jest Afroamerykanką i przewodniczy temu kołu) wystąpiło z żądaniem przeprosin wobec Beatty. 

- Kiedy członek Izby Reprezentantów mówi innemu członkowi, żeby pocałował go w d..., to nie jest Ameryka, którą akceptujemy - oświadczył Val Demings, kongresmen Partii Demokratycznej.

Beatty poinformowała, że przyjęła przeprosiny Rogersa.