Było to dopiero drugie w historii telewizyjne wystąpienie cesarza Japonii. 

W japońskim prawie nie ma instytucji abdykacji. Aby cesarz mógł ustąpić niezbędne byłoby uchwalenie odpowiednich przepisów.

Premier Japonii Shinzo Abe oświadczył, że rząd uważnie zajmie się tą kwestią.

W 10-minutowym przemówieniu Akihito powiedział, że ma nadzieję, iż obowiązki, które pełni jako cesarz - jako symbol państwa, będą wypełniane również po jego ustąpieniu. Zasugerował, że w takim wypadku można byłoby ustanowić regencję.

- Nawet jednak w tym przypadku cesarz pozostanie cesarzem do końca życia - zaznaczył.

Akihito rządzi Japonią od 1989 roku, czyli od roku śmierci swojego ojca, cesarza Hirohito.