Na posiedzeniu komisji, które miało zacząć się o godz. 16, nie stawił się nikt z resortu zdrowia. W związku z tym przesunięto je na godzinę 17, ale o tej porze także nie pojawił się przedstawiciel rządu.
- Nie udało mi się skontaktować z nikim z resortu zdrowia. Może jutro będzie to możliwe - powiedział szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos.
Według opozycji, posłowie partii rządzącej zdają sobie sprawę, że nowy projekt jest bublem prawnym i dlatego nikt nie chce go firmować
Posłowie opozycji zasiadający w komisji zdrowia wnioskowali najpierw o przerwanie obrad do jutra do godz. 10, ale ten wniosek przepadł w głosowaniu - 19:20.
Odwrotny stosunek głosów padł podczas głosowania przerwania obrad do jutra do 15.
Czytaj więcej
- Zamiast walczyć z koronawirusem większość rządowa postanowiła napuścić Polaków na Polaków - powiedział poseł Porozumienia Michał Wypij, odnosząc...
Posłowie mieli zaopiniować dziś projekt ustawy, która zastąpiła wcześniejsze "lex Hoc". Projekt autorstwa posła PiS Czesława Hoca zakładał prawo pracodawcy do żądania od zatrudnionego okazania świadectwa szczepienia, negatywnego wyniku testu lub dowodu na przechorowanie Covid-19.
Projekt okazał się jednak zbyt radykalny dla rządu i do Sejmu wpłynął kolejny projekt, nazywany "lex Kaczyński". Choć jego autorem ma być poseł PiS Paweł Rychlik, panuje powszechne przekonanie, ze jego założenia inspirował prezes PiS.
Projekt zakłada, ze pracodawca może żądać okazania negatywnego wyniku testu, ale osoba, która nie poddała się testowi, będzie mogła wykonywać swoje obowiązki. Z kolei osoba, która w pracy zakazi się koronawirusem, mogłaby domagać się odszkodowania od niezaszczepionego współpracownika.
Czytaj więcej
Sejmowa komisja zajmie się dziś nowym projektem covidowym, żeby ustawa "trafiła do Sejmu w takim kształcie, w jakim będzie najkorzystniejsza dla ty...
Eksperci ostro krytykują ten projekt, nazywając go wprost "lex konfident". Zwracają uwagę, że przepisy zawarte w ustawie konfliktują pracowników, a osoba, która się nie zaszczepiła, nie będzie w stanie udowodnić, że to nie od niej zakaził się kolega.
Opozycja zwraca uwagę, że w ustawie w ogóle nie ma przepisów dotyczących szczepień.
Jak skwitowała posłanka KO Katarzyna Lubnauer, "to jest ustawa zrobiona według zasady, jak mały Jaś wyobraża sobie walkę z pandemią".