„Ziemia Obiecana”, „Wesele”, „Kronika wypadków miłosnych” - te filmy Andrzeja Wajdy wymienił jako najważniejsze dla niego Włodzimierz Czarzasty, lider SLD w programie #RZECZoPOLITYCE. Dodał, że zmarły w niedzielę w wieku 90 lat Andrzej Wajda, był wielkim człowiekiem.
- Wielki szacunek, wielki pokłon przed panem Wajdą - powiedział Czarzasty. - Nie byłbym sobą, nie byłbym szefem SLD, gdybym nie powiedział: W czasach PRL-u kręcone piękne filmy. Więc można było stworzyć coś pięknego w PRL-u - dodał.
Szef SLD przywołał "Człowieka z marmuru". - Jasny politycznie przekaz i w czasach PRL-u był nakręcony - powiedział Czarzasty.
- PiS marzy o człowieku sytym, głupim i spolegliwym. Wajda nie mógł im się podobać - ocenił Włodzimierz Czarzasty.
Lider SLD ocenił, że jak nastąpi kiedyś zmiana władzy, "największe problemy będziemy mieli z resortami siłowymi rozumianymi inaczej", czyli resort kultury, edukacji. - Największe pustki, jakie chce robić PiS, to w głowach ludzi - powiedział Czarzasty. Przewodniczący SLD ocenił, że PiS nie będzie chciał robić filmów opartych na prawdzie historycznej. - Raczej na prawdzie i historii, którą PiS chce napisać na nowo. Kreuje prawdziwych bohaterów, a tych uznawanych przez prawicę i lewicę, odsuwa. To nie jest obiektywizm, to jest ideologia - ocenił Czarzasty.
Pytany o słowa Magdaleny Ogórek w programie #RZECZoPOLITYCE o tym, że Leszek Miller to polityk wagi ciężkiej, a Włodzimierz Czarzasty - piórkowej, szef SLD odpowiedział:
- Ja jej pomogę w tym: Leszek Miller, były premier – postać wagi ciężkiej, premier Oleksy – postać wagi ciężkiej, premier Włodzimierz Cimoszewicz, członek SLD – postać wagi ciężkiej, Aleksander Kwaśniewski - postać wagi ciężkiej, Marek Belka, premier SLD-owski – postać wagi ciężkiej. Ja mogę tylko od nich się uczyć i mogę być dumny, że SLD wydało tyle fantastycznych postaci wagi ciężkiej. To jest ważne.
Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że nie chce komentować zachowania Magdaleny Ogórek. - Byłem w jej sztabie (wyborczym - red.), odbyłem z nią dwie rozmowy, poważne, dwugodzinne i wycofałem się z tego sztabu. Nie nagłaśniając tego, bo wtedy już czułem, przewidywałem, że może się zdarzyć, ze będzie pracowała na przykład dla jakiegoś pisma prawicowego i tyle - powiedział Czarzasty, dodając, że SLD popełniła olbrzymi błąd wystawiając Magdalenę Ogórek jako kandydatkę w wyborach prezydenckich.
- Sporo błędów popełniliśmy w ostatnich czasach, dlatego jesteśmy, gdzie jesteśmy. Szanując Magdalenę Ogórek i wyborców, którzy na nią głosowali, bo zaufali oni SLD, uważam, że to był wielki błąd, choć błędem był 8-procentowy próg wyborczy, ale nie błędem było pójście do wyborów z innymi podmiotami - powiedział lider Sojuszu.