Jednym z tematów rozmowy była reprywatyzacja - oprócz tej w stolicy - również w Krakowie. - Ustawa jest potrzebna, ale jeśli chodzi o Kraków to decyzje już zapadły. Po mojej interwencji powołano specjalną komisję w prokuraturze - mówił poseł Sonik. - Wszystko jest w rękach prokuratury, która musi przejrzeć postępowania i podjąć decyzje.
Zdaniem gościa sytuacja w Krakowie jest inna niż w Warszawie i za dziką reprywatyzację nie jest obwiniany prezydent miasta, tylko sądy i prokuratury.
Mówił ponadto, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna stawić się przed komisją weryfikacyjną, aby się bronić, bo aktualnie staje się kozłem ofiarnym. Wówczas mogłaby wyjaśnić, że musiała respektować decyzje sądów.
Poseł PO został zapytany również o wycinkę i protesty w Puszczy Białowieskiej. - Mieliśmy kiedyś spór o Rospudę, teraz tylko skala jest większa - komentował Sonik. - Byłem kilka miesięcy temu w Puszczy, widziałem jakie spustoszenie sieje kornik. To co się dzieje jest kontrowersyjne. Ja wolałbym wysłuchać międzynarodowych autorytetów - dodał.
Parlamentarzysta nie chciał porównywać sobotnich spotkań PiS i PO: kongresu programowego i podsumowania przez Radę Krajową Platformy ostatniego półrocza w wykonaniu PiS. Powiedział, że to były dwa zjazdy o zupełnie różnym charakterze.
Czy PO potrzebuje uaktualnienia programu wyborczego jeszcze w tym roku? - Zarówno Martin Schulz i Angela Merkel w tej chwili ogłosili swoje programy, a wybory są we wrześniu - powiedział Sonik. Dodał, że jest więc czas na ogłoszenie założeń programowych przed wyborami samorządowymi.
Na koniec Sonik mówił, że nie spodziewa się wielkiego przełomu podczas wystąpienia w Warszawie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. - Znając Trumpa to będzie pewnie kilkanaście zdań uwtierdzających nas, że jesteśmy dzielnym i wspaniałym narodem - powiedział poseł PO.