Giertych nawiązując do wczorajszej interwencji funkcjonariuszy straży marszałkowskiej, którzy nie pozwolili protestującym w Sejmie rodzicom osób niepełnosprawnych na wywieszenie za oknem budynku baneru z hasłem w języku angielskim informującym o toczącym się w Sejmie proteście. W czasie interwencji doszło do szarpaniny protestujących ze strażnikami. Po wszystkim na Twitterze pojawiło się zdjęcie Iwony Hartwich, jednej z protestujących, z siniakiem na ramieniu, który miał być wynikiem interwencji straży marszałkowskiej.
"Jednak myślę, że działania bohaterskiej Straży Marszałkowskiej mogą nie wystarczyć. Czas na działania stanowcze" - kontynuuje Giertych.
"Jeżeli pozwolimy na osłabienie morale tych posłów (PiS) - rycerzy, posłów herosów i posłanek-dam to kto powstrzyma napierające hordy opozycji?" - pyta były wicepremier w rządzie PiS-LPR-Samoobrona.
"I dlatego Panie Marszałku czas działać! Skoro nie dało porównanie tych niepełnosprawnych i ich pazernych matek do szczurów, egoistów, przestępców to czas ogłosić ich uchodźcami! I wpuścić na 15 minut do Sejmu kiboli-patriotów. I będzie to tzw. ostateczne rozwiązanie, które uchroni naszych posłów przed przykrymi doznaniami" - podsumowuje Giertych.
"Po tym co Pan wyrabia nikt nie powinien podawać Panu ręki" - takim postscriptum były wicepremier kończy swój list.
Protestujący w Sejmie od ponad miesiąca rodzice osób niepełnosprawnych domagają się przyznania ich dzieciom świadczenia rehabilitacyjnego w wysokości 500 złotych miesięcznie. Rząd zaproponował w zamian świadczenia rzeczowe, wycenione na ok. 520 zł miesięcznie, na co jednak protestujący nie chcą przystać.
Pierwszy postulat protestujących, podniesienie renty socjalnej, został już przez rząd zrealizowany.