W "Poranku Siódma - Dziewiąta" rozgłośni katolickich europoseł Platformy Obywatelskiej był pytany o napięcia związane z działaniami Rosji i sytuację Ukrainy. - Dobrze, że prezydent Andrzej Duda przyjął w Wiśle prezydenta Ukrainy Wołodomyra Zełenskiego, bo przedtem należał raczej do ukrainosceptyków. Mam nadzieję, że za tymi rozmowami pójdzie jakieś realne wsparcie. Przypomnę: Brytyjczycy wysłali samoloty z pomocą, Amerykanie wysłali samoloty z pomocą, Kanadyjczycy zadeklarowali (pomoc - red.), nawet Niemcy coś wysyłają, a o jakiejś polskiej pomocy nic nie słyszymy - powiedział.

Były szef polskiej dyplomacji krytykował to, że "przez siedem lat nie było praktycznie żadnych rozmów polsko-rosyjskich". - Proszę wziąć przykład z Finów. Oni potrafią jednocześnie być gospodarzami szczytów rosyjsko-zachodnich, a jak przychodzi co do czego, to podwyższają gotowość wojskową, kupują F-35 i mówią Rosjanom, że jeśli oni najadą na Ukrainę, to Finlandia rozważy przystąpienie do NATO, więc prowadzą zgrabniejszą politykę od naszej - ocenił.

Czytaj więcej

Szef MSZ Ukrainy nie spodziewa się agresji Rosji w najbliższych dwóch tygodniach

Co w obliczu kryzysu ukraińsko-rosyjskiego powinna zrobić Unia Europejska? Radosław Sikorski odparł, że przekazała ponad miliard euro pomocy makroekonomicznej. - Chociaż wszyscy wiemy, że Ukraina potrzebuje dzisiaj uzbrojenia defensywnego, ale pieniądze zawsze się przydają - dodał.

- Uważam, że Nord Stream 2 powinien być zamrożony. Toczy się dialog amerykańsko-niemiecki w tej sprawie. Rozczarowany jestem postawą nowego niemieckiego rządu, ale są inne rzeczy, które Unia może zrobić - podkreślił. - Możemy wreszcie zabrać się za te wszystkie raje podatkowe, gdzie Putin i jego rodzina, i jego oligarchowie poukrywali ukradzione rosyjskiemu społeczeństwu pieniądze, możemy stworzyć unię energetyczną, a raczej gazową, z prawdziwego zdarzenia - stwierdził.

Czytaj więcej

Były prezydent Rosji wspomina słowa senatora USA, który mówił o wojnie atomowej

Zdaniem Sikorskiego, prezydent Władimir Putin "rozgrywa nas cenami gazu". - Ale przecież jako Unia jesteśmy głównym klientem na jego gaz, a on potrzebuje pieniędzy. Komisja Europejska kupuje w imieniu praw członkowskich uran do elektrowni atomowych i potem rozdziela na państwa członkowskie. To samo moglibyśmy robić z gazem, wtedy mielibyśmy pewniejsze dostawy po bardziej konkurencyjnej cenie - ocenił.

Pytany o jedność UE w kontekście sprawy Rosji i Ukrainy Sikorski powiedział, że "Niemcy i Francja też łamią Traktat z Lizbony, np. poprzez ten nieszczęsny format normandzki, w którym rozmawiają z Rosją poza instytucjami unijnymi". - Osiągnęli tyle, że o Ukrainie rozmawia Rosja ze Stanami Zjednoczonymi, bez UE, bez Polski - zaznaczył.

Czytaj więcej

NATO odpowiada Rosji. "Jesteśmy przygotowani na ewentualność wojny"
Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Sikorski podkreślił, że kolejne polskie rządy "krytykowały, tłumaczyły, przestrzegały Niemców, że Nord Stream to projekt czysto polityczny, że prowadzić on będzie do szantażu". Czy są szanse na zatrzymanie gazociągu? - Uważam, że administracja Joe Bidena popełniła błąd. Trzeba oddać Donaldowi Trumpowi, że jego sankcje były skuteczne i uniemożliwiały fizyczne wykonanie Nord Stream - odparł europoseł.

- Presja na Niemcy jest spora, żeby tej inwestycji nie certyfikować. Myślę, że dużo zależy od tego, co zrobi Putin - dodał. - Jeśli będziemy mieli na Ukrainie wojnę na całego, to nie wyobrażam sobie, żeby Nord Stream został uruchomiony - przewidywał.

W ostatnim czasie Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ponad 100 tysięcy żołnierzy. USA, NATO i Ukraina alarmują, że może to być przygotowanie do rosyjskiej inwazji, czemu Moskwa zaprzecza, ale zastrzega, że może być zmuszona do interwencji, gdyby Ukraina chciała siłowo rozwiązać konflikt na wschodzie kraju.