- Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek w polskim Sejmie nie chciał ujawnienia prawdy - mówił o komisji ds. podsłuchów Donald Tusk.

Lider Platformy Obywatelskiej przypomniał, że Paweł Kukiz zaproponował, by komisja zajęła się również latami rządów PO-PSL, a PSL zaproponowało, by przeanalizować działania służb od 2005 roku, czyli także poprzednich rządów PiS.

- Nie mam absolutnie żadnych powodów, żeby cokolwiek ukrywać. Chcą zbadać 8 lat naszych rządów o podsłuchiwanie i używanie służb specjalnych, nie ma z tym żadnego problemu - powiedział Tusk.

Czytaj więcej

Posłowie opozycji inwigilowani? Poseł PiS-u: Nie ma dowodów na nadużycia

- Z satysfakcją stwierdzam, że w szeroko pojętym obozie rządzącym jest coraz więcej ludzi, którzy nie chcą chronić tyłków tym, którzy zaczęli się brzydko bawić narzędziami władzy typu Pegasus. Dlatego wszystko mi w środku mówi, że ta większość, które dziś chroni PiS, w tej kwestii już nie będzie większością - dodał.

- Do końca tygodnia powinno być jasne, że powinna być większość w Sejmie na rzecz powołania komisji śledczej - zapowiedział Tusk.

Sprawa Pegasusa

Pod koniec ubiegłego roku agencja AP podała, powołując się na badaczy grupy Citizen Lab z Kanady, że telefon komórkowy obecnego senatora KO Krzysztofa Brejzy został zhakowany za pomocą oprogramowania Pegasus 33 razy w 2019 roku. Niezależnie doniesienia te potwierdziła organizacja Amnesty International. W 2019 r. Brejza kierował sztabem wyborczym Koalicji Obywatelskiej. Citizen Lab ustaliło też, że Pegasusa użyto przy próbach szpiegowania mecenasa Romana Giertycha oraz prokurator Ewa Wrzosek.

Wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" stwierdził, że "źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia", jakim jest Pegasus. Jednocześnie prezes PiS zapewniał, że w czasie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku "żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały jakiejkolwiek roli". Kaczyński powiedział też, że wydanie na zakup Pegasusa środków z Funduszu Sprawiedliwości to "sprawa o charakterze technicznym".

W związku ze sprawą Senat powołał komisję nadzwyczajną do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych. W środę przed komisją ma stawić się Brejza.