- Prezydent Zełenski zaproponował prezydentowi Bidenowi  zorganizowanie i prowadzenie spotkania trójstronnego, być może w formie wideokonferencji, z udziałem Władimira Putina. Wciąż czekamy na odpowiedź ze strony rosyjskiej – powiedział Jermak  podczas dyskusji w Radzie Atlantyckiej.

Przedstawiciele Joe Bidena mieli przyjąć tę propozycję z "pewnym zainteresowaniem" - ocenił Jermak.

Rozmowy miałyby dotyczyć deeskalacji napięcia na linii Ukraina - Rosja, a także sytuacji w Donbasie.

Czytaj więcej

Rosja wybierze wojnę czy dyplomację? Szef NATO: Za wcześnie, by to stwierdzić

Obecny format rozmów w Normandii, mający na celu zaprowadzenie pokoju w ukraińskim Donbasie zajętym przez Rosję, obejmuje Ukrainę, Rosję, Francję i Niemcy. Proces negocjacji utknął w martwym punkcie, a pozostałe trzy strony obwiniają Rosję za opóźnienia i niestawianie się na rozmowy.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy Kreml zgromadził w pobliżu granicy z Ukrainą ponad 100 000 żołnierzy i technologię potrzebną do dalszej inwazji na ten kraj.

W tym tygodniu rosyjscy dyplomaci spotkali się z USA i NATO, a następnie odbyło się spotkanie OBWE, której członkami są Ukraina i Rosja. Żadne ze spotkań nie doprowadziło do konkretnych postanowień.

Czytaj więcej

Minister Rau na forum OBWE: Wojna w Europie nie była tak blisko od 30 lat

Strona rosyjska natomiast oświadczyła wprost, że negocjacje osiągnęły „ślepy zaułek” i że Rosja nie będzie wiecznie czekać, aż Zachód podejmie decyzje w sprawie jej żądań.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Moskwa chce, aby NATO zrezygnowało z zamiaru rozszerzania listy swoich członków o Ukrainę, a siły sojuszu rozmieszczone w Europie cofnęły się do poziomu z 1997 roku.