– Wojskowe badania naukowe powinny być kontynuowane aż do osiągnięcia sukcesu w tej historycznie świętej sprawie – miał powiedzieć przywódca komunistów Kim Dzong Un, który po raz pierwszy od 2020 roku osobiście nadzorował start rakiety. Próba była na tyle ważna, że towarzyszyła mu jego siostra, wpływowa Kim Yo Jong.
Północnokoreańskiemu przywódcy musiało bardzo zależeć na obejrzeniu wystrzelenia tej właśnie rakiety. – To oznacza, że Kim nie przejmuje się tym, że będzie osobiście wiązany z testami. I nie dba o to, jak zareagują USA – sądzi Chad O'Carroll, szef Korea Risk Group.