– Wojskowe badania naukowe powinny być kontynuowane aż do osiągnięcia sukcesu w tej historycznie świętej sprawie – miał powiedzieć przywódca komunistów Kim Dzong Un, który po raz pierwszy od 2020 roku osobiście nadzorował start rakiety. Próba była na tyle ważna, że towarzyszyła mu jego siostra, wpływowa Kim Yo Jong.

Północnokoreańskiemu przywódcy musiało bardzo zależeć na obejrzeniu wystrzelenia tej właśnie rakiety. – To oznacza, że Kim nie przejmuje się tym, że będzie osobiście wiązany z testami. I nie dba o to, jak zareagują USA – sądzi Chad O'Carroll, szef Korea Risk Group.

Według oficjalnych informacji Pjongjangu chodziło o test tzw. pocisku hipersonicznego. Te nowe rodzaje rakiet mogą latać z prędkością kilkakrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. W przeciwieństwie do rakiet balistycznych nie wznoszą się one do najwyższych warstw atmosfery, lecz lecą kilkadziesiąt kilometrów nad Ziemią. W dodatku mogą wykonywać skręty, a do samego celu dolatują lotem szybowcowym.

Czytaj więcej

Kim Dzong Un po raz pierwszy od 2020 r. oglądał na żywo próbę rakietową

Wszystko to powoduje, że są bardzo trudne do wykrycia przez obecnie istniejącą obronę antyrakietową.

Korea Północna już we wrześniu ubiegłego roku twierdziła, że dokonała pierwszego odpalenia takiego pocisku. A obecny start – który wywołał alarm na Zachodnim Wybrzeżu USA – jest już drugi w tym roku. Zagraniczni eksperci nie są jednak w stanie potwierdzić, czy rzeczywiście Kim Dzong Un testuje broń hipersoniczną i na ile jest już zaawansowany w jej tworzeniu.

Dotychczas tylko jeden kraj ogłosił, że posiada takie pociski: Rosja. Po testach w obecnym roku mają wejść na uzbrojenie jej armii. Podobno sukcesem zakończyły się też zeszłoroczne testy chińskiej broni, ale Pekin oficjalnie zaprzeczał, by ją rozwijał. Natomiast pod koniec ubiegłego roku amerykańskie próby po raz kolejny zakończyły się porażką i nie wiadomo, kiedy armia USA będzie je posiadała. Na razie przewagę w zbrojeniach mają państwa autorytarne nad demokracjami.

Nie wiadomo, skąd Kim posiada taką technologię: dostał od sąsiadów, a może opracowano ją na miejscu i jaką rolę w tym odegrali hakerzy Pjongjangu.