Gdy na Placu Zamkowym w Warszawie trwała manifestacja w obronie obecności Polski w Unii Europejskie, obok, na Podwalu, odbywała się pikieta środowisk narodowych pod hasłem „Wybieram Polskę”.
Wanda Traczyk-Stawska, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego, zwróciła się do zagłuszającego ją narodowca: Milcz głupi chłopie! Milcz! Milcz chamie skończony!
- Kochani, moi kochani. My byliśmy w Europie zawsze! I nikt nas z niej nie wyprowadzi. Bo my tu rodziliśmy się od początku. To są nasze korzenie, a my mamy w haśle, jak pamiętacie: „za naszą wolność i waszą”. I to jest nasza Europa i nikt nas z niej nie wyprowadzi - mówiła łamiącym się głosem 94-letnia żołnierz Armii Krajowej.
Czytaj więcej
Lider Marszu Niepodległości oraz m.in. były poseł Artur Zawisza mogą usłyszeć zarzuty gloryfikowania przemocy.
Na tym prawdopodobnie miała skończyć swoje wystąpienie, ale po chwili powiedziała do prowadzącego Bartosza Arłukiewicza, że musi coś dodać i zwróciła się do Bąkiewicza: - Milcz głupi chłopie! Milcz! Milcz chamie skończony! Bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli. Ja tu po to jestem, żeby wołać w ich imieniu: nigdy nikt nie wyprowadzi nas z mojej ojczyzny, która jest Polską, ale także nikt (nie wyprowadzi) z Europy, bo Europa to moja matka także - powiedziała.
Bosak: To było niepotrzebne
- Uważam, że osoby, które robiły kontrmanifestację do manifestacji ludzi, którzy są za podległością Unii Europejskiej, którzy są za podporządkowaniem Polski wyrokom TSUE (...). Uważam, że osoby o innych poglądach mają prawo do manifestacji - mówił Krzysztof Bosak w rozmowie z "Super Expressem".
Zapytany o zagłuszanie uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej, poseł Konfederacji odpowiedział, że rozmawiał z uczestnikami, którzy twierdzą, że nie mieli świadomości, kto w danym momencie występował na scenie.
Czytaj więcej
"Jak ocenia Pani/Pan zagłuszanie wystąpień uczestników prounijnej demonstracji w Warszawie, w tym m.in. weteranek Powstania Warszawskiego, przez Ro...
- Jeżeli chodzi o przyzwoitość, nie powinno się zagłuszać kogoś, kto jest seniorem, kombatantem. Inna sprawa, że pani Wanda nie powinna występować na politycznym zgromadzeniu w mundurach z insygniami żołnierskimi - mówił Bosak.
- Myślę, że to było w złym tonie. Było niepotrzebne, by zagłuszać wystąpienie tej pani. Nie popadajmy w naiwność, manifestacje i kontrmanifestacje z reguły organizują się blisko siebie, by konkurować na to, kto jest głośniejszy - powiedział.
- Zdrową metodą rywalizacji manifestacji i kontrmanifestacji jest wznoszenie okrzyków, a nie ściganie się, kto przywiezie wzmacniacze większej mocy - dodał.