Gdy na Placu Zamkowym w Warszawie trwała manifestacja w obronie obecności Polski w Unii Europejskie, obok, na Podwalu, odbywała się pikieta środowisk narodowych pod hasłem „Wybieram Polskę”.

Wanda Traczyk-Stawska, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego, zwróciła się do zagłuszającego ją narodowca: Milcz głupi chłopie! Milcz! Milcz chamie skończony!

- Kochani, moi kochani. My byliśmy w Europie zawsze! I nikt nas z niej nie wyprowadzi. Bo my tu rodziliśmy się od początku. To są nasze korzenie, a my mamy w haśle, jak pamiętacie: „za naszą wolność i waszą”. I to jest nasza Europa i nikt nas z niej nie wyprowadzi - mówiła łamiącym się głosem 94-letnia żołnierz Armii Krajowej.

Czytaj więcej

Kolejne kłopoty Roberta Bąkiewicza. W tle sprawa Janusza Walusia

Na tym prawdopodobnie miała skończyć swoje wystąpienie, ale po chwili powiedziała do prowadzącego Bartosza Arłukiewicza, że musi coś dodać i zwróciła się do Bąkiewicza: - Milcz głupi chłopie! Milcz! Milcz chamie skończony! Bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli. Ja tu po to jestem, żeby wołać w ich imieniu: nigdy nikt nie wyprowadzi nas z mojej ojczyzny, która jest Polską, ale także nikt (nie wyprowadzi) z Europy, bo Europa to moja matka także - powiedziała.

Bosak: To było niepotrzebne

- Uważam, że osoby, które robiły kontrmanifestację do manifestacji ludzi, którzy są za podległością Unii Europejskiej, którzy są za podporządkowaniem Polski wyrokom TSUE (...). Uważam, że osoby o innych poglądach mają prawo do manifestacji - mówił Krzysztof Bosak w rozmowie z "Super Expressem".

Zapytany o zagłuszanie uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej, poseł Konfederacji odpowiedział, że rozmawiał z uczestnikami, którzy twierdzą, że nie mieli świadomości, kto w danym momencie występował na scenie. 

Czytaj więcej

Prounijna demonstracja w Warszawie
Co piąty Polak pozytywnie ocenił zagłuszanie uczestników wiecu w Warszawie
Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

- Jeżeli chodzi o przyzwoitość, nie powinno się zagłuszać kogoś, kto jest seniorem, kombatantem. Inna sprawa, że pani Wanda nie powinna występować na politycznym zgromadzeniu w mundurach z insygniami żołnierskimi - mówił Bosak.

- Myślę, że to było w złym tonie. Było niepotrzebne, by zagłuszać wystąpienie tej pani. Nie popadajmy w naiwność, manifestacje i kontrmanifestacje z reguły organizują się blisko siebie, by konkurować na to, kto jest głośniejszy - powiedział.

- Zdrową metodą rywalizacji manifestacji i kontrmanifestacji jest wznoszenie okrzyków, a nie ściganie się, kto przywiezie wzmacniacze większej mocy - dodał.