Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł 7 października, na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, że niektóre przepisy unijne nie są zgodne z Konstytucją RP, a działania organów UE poza zakresem kompetencji są niezgodne z polską konstytucją.
"New York Times" pisze, że wyrok TK oznacza "pójście na kolizję z Unią Europejską".
Dziennik pisze, że "długo odwlekane" orzeczenie Trybunału "stanowi wyzwanie dla prymatu prawa Unii Europejskiej, kamienia węgielnego planów utworzenia jeszcze bliższej Unii".
"New York Times" pisze też, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego każe także stawiać pytania o przyszłość członkostwa Polski w Unii w długim okresie.
Czytaj więcej
Działania organów Unii Europejskiej poza zakresem kompetencji są niekonstytucyjne. Unia nie ma prawa nakazywać polskim sądom stawiania traktatów pr...
Amerykański dziennik zauważa, że chociaż wyrok TK skupiał się wokół reformy sądownictwa prowadzonej przez polski rząd, która budzi wątpliwości Komisji Europejskiej jeśli chodzi o zachowanie niezależności władzy sądowniczej wobec władzy wykonawczej, to jednak pól sporów między Polską a Unią Europejską jest więcej - w tym kontekście "New York Times" wymienia m.in. kwestię praw środowisk LGBTQ oraz niezależności mediów.
Dziennik odnotowuje też, że KE wciąż wstrzymuje zatwierdzenie Krajowego Planu Odbudowy przedstawionego przez polski rząd i wypłatę środków z unijnego Funduszu Odbudowy.
"New York Times' nie spodziewa się, by orzeczenie TK doprowadziło do "dramatycznego pęknięcia" między Polską a Unią Europejską, które doprowadzi do procesu takiego jak brexit, zwłaszcza w sytuacji, gdy "większość Polaków chce pozostać w UE", ale może "przyspieszyć trwające już długo starcie pomiędzy Brukselą a PiS".
"New York Times" pisze, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego każe także stawiać pytania o przyszłość członkostwa Polski w Unii
Dziennik odnotowuje, że jeden z sędziów TK pytał w czasie czwartkowej rozprawy przedstawiciela rządu, czy Polska może być - w wyniku orzeczenia - zmuszona do wyjścia z Unii Europejskiej. Ten odpowiedział, że "sprawa nie dotyczy członkostwa Polski w UE, ale konkretnych pytań prawnych".
Jednak - jak czytamy - KE wydała oświadczenie, w którym podkreśla, że te pytania prawne leżą u podstaw całego europejskiego projektu. "UE jest wspólnotą wartości i prawa, do których muszą się stosować wszystkie państwa członkowskie".