Aresztowania kolejnych parlamentarzystów wzbudzają obawy co do przestrzegania praw człowieka w kraju, w którym niemal nieskrępowaną władzę sprawuje obecnie prezydent.
Do aresztu trafili Nidal Saudi i Saif Eddine Makhlouf - ten drugi jest liderem partii Al Karama i częstym krytykiem prezydenta w parlamencie.
Prezydent Saied odwołał premiera, zawiesił parlament i przejął pełnię władzy 25 lipca
Pierwszy został aresztowany za to, że przed kilkoma miesiącami miał obrazić pracownika odpowiedzialnego za bezpieczeństwo na lotnisku - poinformowała jego prawnik, Ines Harrath.
Z kolei Makhlouf został aresztowany po tym, jak wystąpił o to, by wystąpić przed sądem jako obrońca kolegi z partii.
Czytaj więcej
Wielkim poparciem w wyborach i brakiem doświadczenia partyjnego przypomina obecnego przywódcę Ukrainy. Kais Saied jest jeszcze większym przeciwniki...
Sąd wojskowy wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, że Makhlouf został aresztowany, ponieważ formułował groźby pod adresem sędziego i oskarżał sędziów o to, że biorą udział w zamachu stanu.
Prezydent Saied odwołał premiera, zawiesił parlament i przejął pełnię władzy 25 lipca. Od tego czasu nie wskazał nowego premiera ani nie przedstawił żadnego planu przywrócenia funkcjonowania parlamentu.
Obrońcy praw człowieka domagają się zwolnienia z aresztu innego parlamentarzysty, Yassina Ayariego, który krytykował fakt, iż sądy wojskowe sądzą cywilów.
Prezydent Saied w poniedziałek zapowiedział ogłoszenie nowego prawa wyborczego. Głowa państwa odrzuca oskarżenia o to, że dokonał zamach stanu.