Aresztowania kolejnych parlamentarzystów wzbudzają obawy co do przestrzegania praw człowieka w kraju, w którym niemal nieskrępowaną władzę sprawuje obecnie prezydent.

Do aresztu trafili Nidal Saudi i Saif Eddine Makhlouf - ten drugi jest liderem partii Al Karama i częstym krytykiem prezydenta w parlamencie.

Prezydent Saied odwołał premiera, zawiesił parlament i przejął pełnię władzy 25 lipca

Pierwszy został aresztowany za to, że przed kilkoma miesiącami miał obrazić pracownika odpowiedzialnego za bezpieczeństwo na lotnisku - poinformowała jego prawnik, Ines Harrath.

Z kolei Makhlouf został aresztowany po tym, jak wystąpił o to, by wystąpić przed sądem jako obrońca kolegi z partii.

Czytaj więcej

Kais Saied będzie prezydentem Tunezji
Kais Saied, tunezyjska wersja Zełenskiego

Sąd wojskowy wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, że Makhlouf został aresztowany, ponieważ formułował groźby pod adresem sędziego i oskarżał sędziów o to, że biorą udział w zamachu stanu.

Prezydent Saied odwołał premiera, zawiesił parlament i przejął pełnię władzy 25 lipca. Od tego czasu nie wskazał nowego premiera ani nie przedstawił żadnego planu przywrócenia funkcjonowania parlamentu.

Obrońcy praw człowieka domagają się zwolnienia z aresztu innego parlamentarzysty, Yassina Ayariego, który krytykował fakt, iż sądy wojskowe sądzą cywilów.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Prezydent Saied w poniedziałek zapowiedział ogłoszenie nowego prawa wyborczego. Głowa państwa odrzuca oskarżenia o to, że dokonał zamach stanu.