"Jesteśmy w pierwszym rzędzie Polakami. Wiemy, co to znaczy być polskim patriotą. Wiemy, co znaczy miłość do tej małej, lokalnej ojczyzny. Wiemy, że nie ma nieważnego miejsca w Polsce, że nie ma nieważnego człowieka w Polsce i wiemy też, co znaczy być Europejczykiem" - mówił Donald Tusk podczas otwarcia Konwencji Krajowej Platformy Obywatelskiej.

"Być Europejczykiem to znaczy być Polakiem, być mieszkańcem Płońska, być mieszkańcem polskiej wsi - tu się nic nie kłóci. Powiem więcej, dzisiaj polski dojrzały patriotyzm, dzisiaj prawdziwa miłość do ojczyzny oznacza także tę wielką potrzebę, wielkie zadanie utrzymania Polski w UE" - dodał lider PO.

Komentując działania obecnej władz lider Platformy Obywatelskiej przypomniał, że premier Morawiecki podobnie jak prezes Kaczyński w 2007 r., nie zna ceny chleba, a Marek Suski, pytany o cenę masła, powiedział, że go to nie interesuje. - Premier wykonał niezwykłe piruety, żeby ominąć odpowiedź - powiedział Tusk. – Trudno o bardziej szczerą polityczną deklarację, gdzie ta władza ma ludzi, ich potrzeby i lęki.

Czytaj więcej

Donald Tusk
Michał Kolanko: Tusk apeluje i przestrzega: Wyjdźcie z bańki

- Trzeba za wszelką cenę zmienić władzę w Polsce i jesteśmy odpowiedzialni za tę zmianę, żeby Polacy i Polki stali się znowu dumnymi obywatelami wolnej ojczyzny, gdzie państwa działa na ich rzecz, a nie przeciwko nim - dodał.

W sprawie ostatnich wystąpień członków Prawa i Sprawiedliwości dotyczących tzw. polexitu, Donald Tusk zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu zmianę art. 90 konstytucji i wpisanie tam, iż wypowiedzenie umowy międzynarodowej odbywa się większością dwóch trzecich: -  Jeśli rzeczywiście nie chcą wyjścia Polski z UE, powinni się zgodzić - zakończył.

- Proszę natychmiast zgodzić się na wspólne przedsięwzięcie - drobna zmiana w konstytucji, która pozwoli uniknąć ryzyka, że w nocy wyprowadzi się w Polskę z Unii - zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.