Zandberg ocenił zmiany podatkowe proponowane w nowym programie gospodarczym PiS-u "Polskim Ładzie".

- Pierwsze zapowiedzi "Polskiego Ładu" brzmiały bardzo ciekawie, nawet mówiłem przedstawicielom większości rządowej, by tego nie "schrzanili" no i niestety to "schrzanili". Na ostatniej prostej rząd ustąpił lobbystom biznesowym, w związku z czym z sensownego zamiaru skończenia z degresją podatkową, zrobiła się wydmuszka. Rząd ustąpił lobbystom i dał milionowe prezenty dla biznesu, np. nie wiadomo dlaczego obniżamy podatki dla wyprowadzenia zysków kapitałowych, albo dlaczego przedsiębiorca, który ma teraz płacić niższe stawki podatkowe, niż sprzątaczka, którą zatrudnia. Ale ktoś musi zapłacić ze te bonusy dla lobbystów, więc zepchnął koszty na samorządy - wyjaśnił polityk Lewicy.

Rząd dał milionowe prezenty dla biznesu, zapłacą samorządy

Adrian Zandberg, poseł Lewicy

Poseł zapowiedział złożenie zmian przez Lewicę do projektów ustaw podatkowych prezentowanych w ramach "Polskiego Ładu".

- Aby te zmiany miały sens, to ich wynikiem musi być bardziej sprawiedliwy system podatkowy, a po drugie nowe rozwiązania muszą zabezpieczyć budżet usług publicznych, tak, aby samorządy nie straciły ani złotówki. Właśnie takie zmiany zaproponujemy – zapowiedział gość Polskiego Radia.

Czytaj więcej

Polski Ład. Firmy na rządowych propozycjach więcej stracą, niż zyskają

Zandberg odniósł się również do ostatnich protestów środowisk zawodów medycznych.

- Rozumiem, że premier boi się, że jak zobowiąże do czegoś, to trudno będzie mu się z tego wycofać i wygodniej jest mu wystawić na front jakiegoś ministra. Ale sytuacja jest poważna, bo mamy do czynienia z narastającym kryzysem kadrowym w Polsce. Ten kryzys dotyczy dotyczy lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i wielu innych zawodów medycznych. Uważam, że jeżeli są sygnały ze strony protestujących, że chcą spotkać się z premierem i może to być droga do rozwiązania tego konfliktu, to naprawdę panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu korona z głowy nie spadnie, jeżeli się z nimi spotka - przekonywał poseł Lewicy.