Rozenek w rozmowie z Onetem odniósł się do trudności z wyborem przewodniczącego Nowej Lewicy oraz mówił o tym, w jakim politycznym kierunku powinna pójść Lewica.

- Włodzimierz Czarzasty chce przedłużyć swoją władzę i najwyraźniej boi się konkurencji, to jest sedno problemu. Na to stanowisko jest potrzebna osoba, która będzie miała właściwą hierarchię tego, co Lewica powinna w Sejmie osiągnąć. Moim zdaniem na pierwszym miejscu jest odsunięcie PiS-u od władzy, czyli ścisła współpraca z opozycją, konsekwentne głosowania przeciwko PiS-owi i zero potajemnych rozmów z PiS-em - stwierdził.

Włodzimierz Czarzasty boi się konkurencji

Andrzej Rozenek, poseł Lewicy

Poseł były pytany o przyczyny wzrostu poparcia PiS w sondażach wyborczych.

- Z całą pewnością jest to efekt kryzysu na granicy z Białorusią. Stan zagrożenia zawsze powoduje to, że ludzie gromadzą się wokół władzy. Ale jest to przejściowe, ze względu na drożyznę w sklepach, która dotyka także elektorat PiS-u. Elektorat PiS ma oczywiście swoją odporność i przez jakiś czas będzie wmawiać sobie, że jest dobrze. Ale pojawił się ogromny kontrast, który będzie zabójczy dla PiS-u. Z jednej strony mamy paragony, które dostajemy po zakupach, a z drugiej strony potworną arogancję władzy, milionowe pensje i rozpasanie - podkreślił poseł.

Czytaj więcej

Najnowszy sondaż: PiS rośnie, KO mocno traci. Konfederacja tuż za Polską 2050

Rozenek wskazywał na konieczność integracji partii opozycyjnych, jeśli opozycja chce wygrać w kolejnych wyborach parlamentarnych.

- Błędem opozycji jest to, że nie mówi jednym głosem w sprawach fundamentalnych. Opozycja powinna usiąść do jednego stołu już dzisiaj i ustalić co nas łączy i co nas dzieli, ale pewne sprawy są dla nas niepodważalne i będziemy do nich dążyć jak przejmiemy władzę. Jeżeli cała opozycja pokaże taki plan, to wyborcy nabiorą otuchy, że będzie coś po PiS-ie - przekonywał poseł.