- Polska nielegalna walczyła w czasie II wojny światowej z jednym okupantem, walczyła z okupantem sowieckim, będziemy walczyć z okupantem brukselskim. Bruksela przysyła nam namiestników, którzy mają doprowadzić Polskę do porządku, rzucić nas na kolana, żebyśmy byli może landem niemieckim, a nie dumnym państwem wolnych Polaków - mówił Suski w Radomiu.

Nagranie wypowiedzi polityka PiS opublikował Konrad Frysztak z  Koalicji Obywatelskiej.

Na konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego spytano o te słowa.

- Nie należy porównywać tych dwóch porządków, wojna to było coś absolutnie niewyobrażalnego. To było okrucieństwo po stronie niemieckiej, sowieckiej jakiego Polacy nigdy wcześniej nie doświadczyli. Z szacunku do ofiar strasznych zbrodni niemieckich, ja nie chcę porównywać obecnego czasu do tamtych czasów, to było zupełnie coś innego - stwierdził premier.

Wypowiedź Suskiego była kolejną w ostatnich dniach eurosceptyczną wypowiedzią polityka Zjednoczonej Prawicy.

W czasie Forum Ekonomicznego w Karpaczu wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki mówił, że "powinniśmy myśleć nad tym, w jaki sposób możemy jak najbardziej współpracować, żebyśmy wszyscy byli w Unii". - Ale żeby ta Unia była dla nas do przyjęcia - doda. Po czym przypomniał, że "Brytyjczycy pokazali, że dyktatura brukselskiej demokracji im nie odpowiada. Odwrócili się i wyszli".

Z kolei minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, w kontekście wniosku KE do TSUE o nałożenie kar na Polskę za niewykonanie orzeczenia Trybunału nakazującego Polsce zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN stwierdził, że Bruksela prowadzi przeciw Polsce "wojnę hybrydową".