Hołownia ocenił szansę na zawetowanie ustawy medialnej przez prezydenta Andrzej Dudę, o czym w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" pisze Michał Kolanko.

- Jeśli słyszę "decyzja Andrzeja Dudy" to jest to dla mnie oksymoron, niejednokrotnie mieliśmy na to dowody. Kiedy kolejny raz słyszymy jak Andrzej Duda mówi, o tym, że będzie stał na straży konstytucji, wolności słowa i demokracji, to już nie jest to dla na wiarygodne - takie bajki już nie z nami. Zobaczymy co się stanie jak dostanie ustawę na biurko, jak się wtedy zachowa i co poleci mu wtedy zrobić Jarosław Kaczyński. Trzeba powiedzieć jasno, że jeżeli Andrzej Duda zawetuje tą szkodliwą dla Polski ustawę, to nie będzie to jego decyzja, tylko Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził lider Polski 2050.

Szymon Hołownia wyraził także przekonanie o konieczności zmian w polskiej polityce. - Temperatura sporu politycznego w Polsce nie powinna być tak wysoka. Można ją obniżyć tylko przez rozpoczęcie sanacji i powinniśmy ją zacząć jeszcze za kadencji tego Sejmu. Dlatego, podejmiemy próbę odwołania marszałek (Elżbieta) Witek, na lepszego marszałka Sejmu - zapowiedział polityk.

Były kandydat na prezydenta analizował również sytuację w Zjednoczonej Prawicy.

- Pieniądze z UE są w tej chwili są zawieszone, przez durne wojenki Jarosława Kaczyńskiego. Można powiedzieć, że Kaczyński się tutaj zaklinował, bo owszem może mówić, że zlikwiduje Izbę Dyscyplinarną (SN), ale (Zbigniew) Ziobro będzie mu stawał okoniem do końca. Odejście Jarosława Gowina bardzo wzmocniło Zbigniewa Ziobro i możemy się spodziewać, że będzie coraz mocniej bujał „łódką” Zjednoczonej Prawicy. Dopiero teraz Kaczyński zacznie mieć problemy, o których nawet mu się nie śniło, gdy miał na pokładzie i Gowina, i Ziobro - stwierdził lider Polski 2050.

Szymon Hołownia ocenił także politykę fiskalną zaprezentowaną w nowym programie PiS-u "Polskim Ładzie". - Polska potrzebuje ładu, ale na pewno nie jest to ład Morawieckiego, który wykańcza finansowo: polskie samorządy i polskich przedsiębiorców. Powinniśmy iść w stronę bardziej progresywnej polityki finansowej, ale trzeba to robić powoli, a nie na rympał - mówił gość Jacka Nizinkiewicza.