Polityk Konfederacji komentował m.in. ustawę anty-TVN, forsowaną przez Prawo i Sprawiedliwość. Zalecał spokój i cierpliwość.
Podkreślił, że jest Polakiem i ma "polskie obowiązki", ale jako wolnorynkowiec nie wyobraża sobie, żeby państwo tak nieuczciwie ingerowało w wolny rynek.
Nie widzi żadnego zysku w tym, że Amerykanie sprzedadzą część akcji innej firmie - na przykład Niemcom.
Dziambor uważa, że kontrowersyjna ustawa może w ogóle nie trafić do Sejmu. Ale jeśli trafi - nie zamierza jej poprzeć.
Mówiąc o epidemii koronawirusa w Polsce, Dziambor ocenił, że to Adam Niedzielski jest największym szkodnikiem w rządzie, a przez jego zarządzanie w Polsce mamy największą w Europie liczbę śmierci niezwiązanych z koronawirusem. - To hańba - stwierdził polityk.
Uważa też, że "rząd powinien dać ludziom normalnie żyć, puścić młodych do szkół, dorosłych do pracy, zrezygnować z maseczkozy, uznać, że istnieje taka choroba jak Covid-19 i żyć z nią.
Politykowi Konfederacji nie podoba się też to, że UE próbuje ustalać, jakie w Polsce mamy prawo. Dlatego jest zdania, że Polska nie powinna stosować się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
- Jestem krytykiem rządu Zjednoczonej Prawicy i wprowadzanych przez nią zmian, ale europejskie elity, które nie są wybierane w powszechnych wyborach, nie powinny decydować o tym, jak mamy urządzać nasze państwo - mówił Dziambor.