- To zadanie zostało rzeczywiście włączone do państwowego programu zbrojeniowego i jest prowadzone na polecenie naczelnego głównodowodzącego rosyjskiej armii, a teraz trwają prace nad opracowaniem modeli koncepcyjnych i prototypów - powiedział wicepremier.
Borysow, który wicepremierem jest od maja, po tym, jak zastąpił Dmitrija Rogozina, zaznaczył, że prace koncentrują się na opracowaniu zupełnie nowego samolotu, a nie na tworzeniu maszyny opartej na już istniejącym modelu.
- Bez wątpienia jest to przyszłość wszystkich statków powietrznych, a potrzebna będzie nowa flota samolotów i właśnie w tym celu wykorzystywane są różne technologie, mające na celu skrócenie drogi startu i lądowania, lub po prostu wertykalnego startu - powiedział rosyjski polityk, odpowiadający za przemysł obronny i kosmiczny.
- Pod względem koncepcyjnym takie prace są prowadzone w ministerstwie obrony od zeszłego roku - dodał wicepremier, zaznaczając, że kwestia budowy samolotu to 7-10 lat, jeśli wejdzie on do seryjnej produkcji.
Pod koniec ubiegłego roku Borysow, który pełnił funkcję zastępcy ministra obrony, powiedział, że rosyjski MON omawia z konstruktorami samolotów opracowanie "obiecującego" modelu samolotu pionowego startu i lądowania dla - również planowanego - nowego krążownika. Wówczas stwierdził, myśliwiec jest planowany jako kontynuacja Jaka-141, który był konstruowany jeszcze w czasach ZSRR.
Z powodu ograniczeń finansowych projekt Jaka-141 zarzucono po oblataniu prototypu, ostatecznie zamykając go w 2003 roku. Samolot rozwijany był od połowy lat siedemdziesiątych, a zadebiutował w 1987 roku. Naddźwiękowe wielozadaniowe myśliwce miały trafić na wyposażenie krążowników lotniczych: "Noworosyjsk", "Baku" (przemianowany na "Admirał Gorszkow"), "Tbilisi" (przemianowany na "Admirał Kuzniecow") oraz na lotniskowiec Ulianowsk.