Wicepremier Jarosław Gowin stwierdził kilka dni temu, że polski rząd może zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie pytań prejudycjalnych, które skierowali sędziowie SN.

- Jeżeli państwo członkowskie nie respektuje wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu (...), to oznacza to Polexit - ocenił te słowa Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej.

28 proc. badanych uważa, że polski rząd może zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jednak największa grupa ankietowanych (40 proc.) jest przeciwnego zdania. Co trzeci respondent nie ma zdania w tej sprawie.

- Częściej za tym, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE nie może być zignorowane są mężczyźni (41 proc.), osoby powyżej 50 lat (45 proc.) oraz badani o wykształceniu wyższym (42 proc.). Tego zdania są też osoby o dochodzie netto od 3001 do 5000 zł (48 proc.) oraz mieszkańcy wsi (42 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

W ubiegłorocznym sondażu SW Research dla serwisu rp.pl wśród Polaków przeważało przekonanie, że obecny rząd raczej nie doprowadzi do wyjścia naszego kraju z Unii Europejskiej.