Jak podaje Agencja Anatolia Erdogan nie rozwinął tej myśli - nie powiedział kto i w jaki sposób manipuluje kursem tureckiej liry.

Erdogan mówił też, że Turcja chce osiągnąć "niepodległość gospodarczą", zwłaszcza w branży zbrojeniowej.

Prezydent Turcji wskazywał też, że "zależność od dolara w handlu międzynarodowym stała się poważnym problemem". - Musimy stopniowo skończyć z monopolem dolara raz na zawsze i zacząć używać narodowych walut w relacjach między sobą - mówił prezydent Turcji.

Erdogan odniósł się też do zakupu rosyjskich systemów S-400 przez Turcję, który jest krytykowany przez USA (Waszyngton uzależnia sprzedaż myśliwców F-35 Ankarze od rezygnacji z zakupu S-400). - Turcja nie potrzebuje żadnej zgody od nikogo, żeby bronić swojego terytorium - stwierdził prezydent Turcji.

Wypowiedzi Erdogana to pokłosie coraz gorszych stosunków USA i Turcji. W sierpniu, m.in. w związku ze sprawą amerykańskiego pastora przetrzymywanego w tureckim więzieniu pod zarzutem utrzymywania kontaktów z terrorystami, Waszyngton podniósł cła na stal i aluminium sprowadzane z Turcji co, wraz z budzącymi obawy inwestorów zmianami w funkcjonowaniu tureckiego banku centralnego, doprowadziło do załamania się kursu liry.

USA i Turcję dzieli też sprawa przebywającego w Stanach Zjednoczonych Fethullaha Gulena, przeciwnika Erdogana, którego władze Turcji obarczają odpowiedzialnością za zorganizowanie nieudanego puczu wojskowego w lipcu 2016 roku. Turcja domaga się ekstradycji Gulena.