20-stronicowa umowa, która została opublikowana na stronie resortu kultury w dniu, w którym DR ogłosiło cięcia w budżecie przewidujące likwidację 400 stanowisk w mediach publicznych, ma być podstawą do znaczących zmian w działalności nadawcy publicznego.

Nowa umowa stanowi, że programy DR muszą w jasny sposób przedstawiać, że "(Duńskie) społeczeństwo jest oparte na demokracji, a jego korzenie są chrześcijańskie".

W poprzedniej umowie znalazło się zdanie, że DR "musi pracować na rzecz promocji integracji w duńskim społeczeństwie" (termin integracja odnosi się tu do imigrantów i uchodźców). W najnowszej umowie zdanie to zostało wykreślone i zastąpione innym: "DR musi pracować na rzecz promowania Danii opartej na społecznościach, zbudowanej na wartościach takich jak: demokracja, równość i wolność słowa".

Zmiany - jak pisze thelocal.dk - wynikają zapewne z wpływu, jaki antyimigracyjna Duńska Partia Ludowa (DF) ma na istniejący obecnie w Danii rząd mniejszościowy (który jest zależny od jej poparcia).

Rzecznik (DF) Morten Marinus nie kryje, że dla partii tej poprzednie stwierdzenie zawarte w umowie, iż DR musi "w szczególności uznawać dziedzictwo kulturalne chrześcijaństwa" było zbyt słabe". - Dlatego domagaliśmy się doprecyzowania - dodał.

Z kolei wykreślenie określenia "integracja" - jak tłumaczył Marinus - ma mieć związek ze zbyt szerokim stosowaniem zapisu o promowaniu integracji w mediach publicznych. Chodzi m.in. o udział DR w zorganizowaniu w 2017 roku imprezy związanej z Id al-Fitr, świętem obchodzonym przez muzułmanów na zakończenie Ramadanu.