List w tej sprawie ukazał się na stronie Kancelarii Premiera.
"Pragnę zaapelował do elit politycznych i sympatyków wszystkich ugrupowań, ruchów i stronnictw, by dzień 11 listopada 2018 roku był świadectwem tego, że Polska jest jedna. Że Polska jest wielka. Że jest najwyższą wartością dla nas wszystkich. I musimy dbać o jej przyszłość" - pisze Mateusz Morawiecki.
"Szczególnie apeluję i zwracam się do liderów partii opozycyjnych - pójdźmy razem ramię w ramię. Na Marsz Państwowy w 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości zaproszeni są wszyscy. Marsz będzie okazją by pokazać, że potrafimy godnie świętować niepodległość" - dodaje szef rządu.
Czytaj także:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński weźmie udział w marszu 11 listopada
AP: Gronkiewicz-Waltz pomogła polskiemu rządowi
Szułdrzyński: Miało być wielkie święto, skończyło się jak zwykle
"Niech tego dnia liczy się tylko jeden szyld - polskie godło. I jedna - biało-czerwona flaga. W ten sposób okażemy naszą wdzięczność tym, którzy wywalczyli naszą niepodległość. To właśnie ona jest najmocniejszą gwarancją bezpiecznej i szczęśliwej przyszłości naszej Ojczyzny".
W niedzielnym marszu weźmie udział prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński i pozostali członkowie rządu i politycy PiS. Lider PO Grzegorz Schetyna i przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zapowiedzieli, że nie wezmą udziału w marszu.