Reklama

Jacek Magiera był misjonarzem w korkach. Wspomnienie Stefana Szczepłka

Szybko osiwiał, ale miał wciąż młodą twarz i świadomość, ile jeszcze dobrego czeka go w życiu. Pomagał ludziom, nawet obcym, nie czekając na rewanż. Bo „nagrodę to ja mogę mieć w niebie” – mówił Jacek Magiera. Zmarł nagle 10 kwietnia, w wieku 49 lat.
Jacek Magiera (1977–2026)

Jacek Magiera (1977–2026)

Foto: Marek Antoni Iwańczuk/NurPhoto via AFP

Stało się coś, czego liga i dziennikarstwo sportowe wcześniej nie widziały. Po niespodziewanej śmierci Jacka Magiery wszyscy wspominali go w takim samym, pełnym żalu tonie. W podzielonym, pełnym interesów środowisku dziennikarzy oraz piłkarzy, trenerów i działaczy, w którym nie ma chemii, w obliczu tragedii wszyscy się zjednoczyli. Jacek łączył za życia i połączył ludzi (pewnie na chwilę) także po śmierci.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama