Aleksander Grad, minister Skarbu Państwa, 19 października wybrał 17 przedstawicieli rad nadzorczych regionalnych rozgłośni Polskiego Radia. Jak pisała „Rz”, stało się to po zmianie procedur – anulowano już rozpisany konkurs.

W Olsztynie przedstawicielem resortu został Władysław Bogdanowski, który działał w stowarzyszeniu „Ordynacka”. Był on prezesem Radia Olsztyn w latach 2000 – 2006. – Zostałem z radia wyrzucony – twierdzi.

Potem zaczął prowadzić własną działalność gospodarczą. Wspólnikami w jego firmie TV City są ważni olsztyńscy działacze PO i kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc, były eurodeputowany tej partii.

Spółka Bogdanowskiego zajmuje się m.in. wieszaniem na budynkach wielkich diodowych ekranów, na których prezentowane są reklamy.

Jednak, jak wynika z Krajowego Rejestru Sądowego, firma świadczy także usługi związane z mediami. Chodzi o nagrania dźwiękowe i muzyczne, nadawanie programów radiofonicznych oraz pośrednictwo w sprzedaży czasu na cele reklamowe w radiu i telewizji.

To oznacza, że spółka Bogdanowskiego prowadzi działalność konkurencyjną wobec działalności Radia Olsztyn. Czy nie jest to złamanie prawa?

– Ograniczenia dotyczące działalności konkurencyjnej odnoszą się tylko do członków zarządu oraz członków rad nadzorczych oddelegowanych do pełnienia funkcji członka zarządu, więc przepisy te nie mają zastosowania do sytuacji pana Bogdanowskiego – twierdzi rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Maciej Wewiór.

Ale każdy kandydat na członka rady nadzorczej spółki Skarbu Państwa musi złożyć oświadczenie. Punkt 2 tego dokumentu mówi: „nie jestem członkiem rady nadzorczej lub zarządu podmiotu powiązanego ze spółką lub konkurencyjnego podmiotu gospodarczego”.

Złożenie takiego oświadczenia jest obowiązkowe. Jednak, jak się okazuje, od tej zasady minister Grad zrobił wyjątek. Kiedy resort wybierał swoich przedstawicieli do rad nadzorczych lokalnych rozgłośni i Polskiej Agencji Prasowej, kandydaci składali oświadczenia inne niż pozostali przedstawiciele resortu w spółkach. Z punktu 2 oświadczenia zniknęły bowiem zapisy mówiące o konkurencyjnym podmiocie.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Po pytaniach „Rz” rzecznik Wewiór zapowiedział, że resort zbada sprawę.

– Ministerstwo zwróci się do pana Bogdanowskiego z prośbą o wyjaśnienie jego zaangażowania w spółkę TV City oraz zakres jej działalności – zapewnia Wewiór.

Sam Bogdanowski nie chciał rozmawiać o swojej firmie i wspólnikach z PO. Twierdził nawet, że jego firma nie ma wpisanego do KRS pośrednictwa w sprzedaży czasu reklamowego do radia. – Do widzenia – odparł w końcu i rozłączył się.