Były szef rządu złożył taką deklarację w rozmowie na antenie TVN24. To potwierdza wcześniejsze ustalenia „Rzeczpospolitej". Szef Rady Europejskiej przyznał, że opozycji potrzebna jest od 4 czerwca nowa obywatelska mobilizacja, która pomoże opozycji. – Partie dzisiaj działające na scenie politycznej nie mają żadnego powodu obawiać się działań z mojej strony i nie powinny obawiać się ruchu obywatelskiego – powiedział szef Rady Europejskiej. Jak stwierdził, to PiS zależy na bezruchu i apatii, a bez zaangażowania obywateli nie uda się opozycji wyjść z „impasu". Pytany o swój start wyborach prezydenckich stwierdził, że czas decyzji przyjdzie, gdy będzie kampania.