Podczas wczorajszej konferencji prasowej Platforma Obywatelska zadała Prezesowi PiS i rządowi Prawa i Sprawiedliwości kilka pytań dotyczących ich działań PiS po ewentualnym zdobyciu mandatów do PE.
PO pyta m.in., czy PiS jest za wyjściem Polski z UE, czy przeprosi za nazywanie flagi Unii "szmatą", czy zapewni unijny budżet na poziomie 400 mld zł, czy przyrzeknie, że w UE nie będą współpracować z antyeuropejskimi ugrupowaniami i czy zakończy spór z KE.
Opozycja argumentuje, że wybory do PE są sprawą dużo poważniejszą niż "ewakuacja skompromitowanych polityków PiS" i domaga się od partii rządzącej odpowiedzi na te pytania.
W rozmowie Konrada Piaseckiego w Polsat News ustosunkował się do nich szef KPRM Michał Dworczyk. Stwierdził, że " PiS było, jest i zawsze będzie za silną Polską w zjednoczonej Europie".
Na pytanie o przeprosiny za nazwanie flagi UE "szmatą" Dworczyk stanowczo odpowiedział, że nikt w PiS takich słów nie wypowiedział.
Prowadzący jednak przypomniał, że to wypowiedź Krystyny Pawłowicz z 2013 roku. Dworczyk jednak zbagatelizował słowa kontrowersyjnej posłanki, mówiąc, że trudno za pojedyncze emocjonalne wypowiedzi winić całą formację.
- To tak, jakbym zapytał, czy pan będzie przepraszał za wypowiedź znajomej, która powiedziała coś w nerwach niemądrego - powiedział Dworczyk.
Posłanka Krystyna Pawłowicz jednak dwukrotnie wyraziła się w ten sposób. Po raz pierwszy w 2013 roku, gdy w wywiadzie dla "Super Expressu" nazwała unijną flagę "szmatą". Ukarana za to została przez Sejmową Komisję Etyki Poselskiej zwróceniem uwagi. Oburzenie po tych słowach skomentowała oświadczeniem na Facebooku, w którym przyznała, że "być może mogła określić ten unijny symbol łagodniej". Zastrzegła jednak szybko: "Mój pogląd krytyczny wobec UE, być może zbyt ostro przeze mnie prezentowany (ze względów dydaktycznych) jest akceptowany w Klubie Prawa i Sprawiedliwości jako jedna z własnych opinii poselskich".
Po raz drugi użyty termin "szmata" Pawłowicz rozszerzyła już na całą Unię Europejską. W wywiadzie dla "Super Expressu" w maju 2016 roku mówiła m.in., że "Unia Europejska jest dla niej szmatą, bo kojarzy jej się z czymś bardzo złym, brudnym, niedobrym".